@jacks
Reżyserka brzmi tak źle, że szowinizm wziął górę :)
Aktorsko może i spoko, ale z tego co pamiętam Apocalypse to był kawał gnoja a Isaac coś nie bardzo do jego gabarytów dorasta. Chyba, że skończy się na udzieleniu głosu postaci w CGI…
Solidna dziewiątka – Choć moi poprzednicy, którzy lekko zjechali tą produkcję, mają w swoich wypowiedziach sporo racji, to ja zdecydowałem się na ocenę na podstawie ogólnego zadowolenia po seansie. Nie będę ukrywał – dla mnie całość świetnie się prezentowała, niby niecałe 3h, ale nie da się ich odczuć jak przy innych tak długich produkcjach. Najlepsza w filmie bez dwóch zdań była muzyka i ckliwe sceny; sceny z wyjaśnieniem podstaw fizyki sądzę, że były potrzebne dla przeciętnego Kowalskiego, który z miernym jakoś przeszedł przez podstawówkę, a przecież film powinien zrozumieć. Na minus Hathaway i Damon – dwa niewypały obsadowe.
Co nie zmienia faktu, że film obejrzysz :)
Ostatnio właśnie odkryłem i dodałem ten zwiastun :) Zachęcił mnie do seansu, bo filmu nie znałem. Sam pomysł remake’u jakoś mnie nie przekonuje, bo będzie to raczej kolejna produkcja w stylu Last Vegas. Planowana obsada, mimo, że dobra, jest tak oczywista, że jeszcze mniej zaskakująca. Może Braff coś z tego wyciśnie jednak nie jestem pozytywnie nastawiony do pomysłu.
Z drugiej strony nie da się ukryć, że gość idealnie pasuje do tego typu ról i nie bez powodu dobrze w nich wypada. Dopóki jego postacie nie zaczną wyglądać jak kopie poprzednich to jestem na tak.
Wybór dziewczyn tak oczywisty, że aż smutny. Kolejny raz bierze się pod uwagę fakt, że widzowie chętniej przyjdą na film ze znaną nastolatką choć żadna z nich jakoś nie pasuje do roli twardej mutantki… Z chłopaków wybór też nie ciekawy i najlepiej wypada tylko Chalamet. Mam nadzieję, że to narazie plotki i casting się jeszcze rozwinie.
Cholera, miałeś rację. Twoja wypowiedź nabiera większego sensu po seansie :) Nie wiem co jest ze mną, ale mam taki sentyment do Arniego, że nie dam mu mniej niż 5. Mimo wszystko potwierdzam Twoje spostrzeżenie co do ADHD, dziwnych ujęć kamery, zniknięcie na końcu razem z resztą ostatnich scen. Brak słów :) Obejrzyjcie, bo warto przekonać się jak nie powinno się kręcić filmów.
Wydaje mi się, że jeszcze nie ustalono, ale czytałem gdzieś, że albo NC albo R.
No to szykuj się na trzecią część – tym razem w Waszyngtonie :P
Proszę czekać…