fajnie, że ale cz III była lekko fabułą naciągana i momentami aż dziwna, jak ta piosenka: świat się ma ku końcowi, a tu przerywnik na piosenkę. Teraz dopiero człowiek zauważa takie idio***czne przerywniki w innych tytułach, które są wbrew jakiejkolwiek logice – aby tylko wnerwić widza. Jak można tak płytkie sceny tworzyć. Jak to będzie kolejny tytuł z serii: ’zabili go i uciekł" w stylu dla amerykańskiego widza to szkoda czasu na kontynuację.
Okresowe podawanie informacji o tytule podkręca chęć jego zobaczenia, przypomina skąd się serial wywodzi, człowiek z ciekawości czasem zerknie to tam jeszcze mają w ofercie – reklama się kręci :) – informacja ogólna, a działa. Też czekam na serial
Widać po tytułach i obsadzie, że nie wszystko musi grać Al Pacino aby było dobre. Serial to zestaw złożony z scenariusza, gry aktorskiej – zestaw. Pierwszy sezon był strasznie zakręcony, przebiegał po różnych czasach w drodze do ostatecznej rozgrywki losów głównego bohatera. Może drugi sezon będzie bardziej poukładany – nie mylić z przewidywalnością.
Oby to nie był kolejny punkt na liście statystyk. Ilość i wybór jest oszałamiający, ale czasami tytuły zapowiadają ciekawe spędzenie czasu przed ekranem, a ostatecznie sezon trwa nijako, zaczyna się z przytupem, a potem poziom pikuje, aby się bez sensu zakończyć. NF stara się, ale lepiej żeby nie został synonimem powiedzenia, że lepsza jakość niż ilość ;)
Dobra wiadomość, chociaż trzeba poczekać. Ciekawe ile będzie odcinków, jeśli historia będzie na poziomie to nawet kilkanaście można wyklepać, byle nie wiało nudą
:) aż korci czy się nie przeprowadzić
aż zobaczę, ciekawie napisane
Mandalorian narobił apetytu – pozytywnie odbił się echem, więc poprzeczka jest wysoko. Nie wystarczy kilka razy machnąć mieczem świetlnym, rzucić, że moc będzie z Tobą. Może i lepiej zrobić 4 porządne odcinki niż koszyk drobnych. Mando też odc 4 5 i 6 był z motywem klasycznym, aby wypełnić sezon, początek i koniec świetny.
Co by nie mówili/pisali o ilości filmów obdarowanych nagrodą, to panuje jedna zasada: film z grudnia, stycznia albo premierowy na luty łapie się na statuetkę szybciej niż ten który wyjdzie w maju. Oglądanie filmów … może jest słabe, ale przecież tyle nagród przed oscarem rozdają, że ktoś je oglądał skoro dostały nagrody. Jeśli nie za poziom wykonania to za flaszkę/znajomości/inne_nagrody ;) jest jak w życiu – niesprawiedliwie
Bond to marka nad którą pracują, bo gdy się stanie produktem codziennym to skończy jak promocja torebek w Lidlu. Spodziewam się dobrego spektaklu na ekranie – ale z tym czasem emisji to dupa będzie boleć ;)
Proszę czekać…