Dobry i ciepły dokument o tym, że nigdy nie jest za późno na zmiany, na odejście, na miłość. Trzeba tylko chcieć. Wspaniała główna bohaterka.
Może nie powalający, niemniej warty obejrzenia dokument pokazujący mechanizmy działania fake newsów. Niestety morał z niego taki, że trudno nam z nimi walczyć, a co dopiero wygrać.
@ALVAREZ Zgadzam się z tym, że to ponadprzeciętny film, ale nie arcydzieło. Zaś co do reszty, to osobiście myślę, że luźne ?humorystyczne podejście do tematu świetnie oddaje klimat ludzkiego życia, w którym tragedia przeplata się z komedią.
@juskowiak ocenę i odczucia m bardzo podobne. Z morałem odbieram to podobnie jak kolega nedved83, aczkolwiek faktycznie przyznaję, że w czasie oglądania filmu tego morału specjalnie nie poczułam i raczej ta refleksja przyszła później.
Jedyne z czym się nie zgodzę, to z tym, że przepych większy w filmie widziałam, chociażby w Moulin Rouge. Reżyser ten sam, styl również ;).
Sama odpowiadam sobie na komentarz, bo po 9 latach obejrzałam ten film po raz drugi. Co więcej, nie byłam pewna czy go widziałam czy nie, a sporej części filmu zwyczajnie nie pamiętałam.
Z perspektywy czasu ocenę chyba bym nawet nieco podwyższyła. Nadal oglądało mi się ten film bardzo fajnie i mogę go spokojnie polecić i młodszym, i starszym.
@dawidek98 kurczę, a do mnie ten film (mimo rzekomej aktualności) specjalnie nie podszedł. Motyw gry ze Śmiercią w szachy ciekawy, motyw komedianta, który jako jedyny widział więcej niż reszta również. Niemniej całość klimatem mnie nie urzekła, chociaż teoretycznie powinna. Może to wina nieco archaicznego sposobu ukazania i gry aktorskiej, może to nie moja poetyka – nie wiem. Osobiście czuję się rozczarowana.
@betrzy niestety zgadzam się z Tobą. Serial polecili mi znajomi, z którymi mamy raczej podobny gust, oni są nim zachwyceni. A ja się pytam czym się tu można zachwycać? Historie rozwleczone, odcinki się ciągną, dynamiki brak. Nie ma też klimatu, który by wciągnął w czasie tych spokojnych kadrów. Bohaterowie to kompletnie nie moja bajka, banda zniewieściałych Enrique w dresach, no litości. W tym całym bajzlu jedynie kobieta (Imma) wydaje się być najrozsądniejsza, reszta nie budzi we mnie sympatii (z góry zaznaczam, że uwielbiam "złych" bohaterów, więc na żadnego pozytywnego tam nie liczyłam). Obejrzałam jedynie 1 sezon i jedynym plusem jest to, że akcja zaczęła się rozkręcać ok 5 odcinka, bo bliska byłam odstawienia serialu. Kolejnego sezonu raczej już nie obejrzę.
@caryca84 zgadzam się w 100%.
Mam mieszane uczucia. Z jednej strony jest to film wizualnie piękny, emocjonalnie również. Z drugiej strony mam wrażenie, że kompletnie nie pasowało mi zakończenie (lub może go nie zrozumiałam?). Brakowało mi konkretnej puenty, albo chociaż sensownego zakończenia tzw "otwartego", to co dostaliśmy odstaje, w moim odczuciu, od całości filmu.
Trochę naciąganie, ale daję 7.chyba z sympatii dla Kinga i sentymentu dla książki (czytanej 25 lat temu). W poprzednich komentarzach padło chyba już prawie wszystko, co można o nim napisać – kwestia upodobania. Dla mnie Pennywise to jedna z najbardziej przerażających postaci z horror itak pewnie pozostanie.
Proszę czekać…