Plakat jedynki jest mega! Jeżeli tylko film wyglądałby tak dobrze, to brałbym w ciemno. :)
"Co myślicie o tym pomyśle? Czy uważacie, że jest to przyszłość dla kina?"
Czy przyszłością dla kina jest oglądanie premier filmowych w streamingu? No tak jakby nie. :)
Chyba że "kino" traktować jako skrót od "kinematografii", od produkcji filmowej ogólnie, to wtedy można podyskutować. Producenci z każdego przychodu się ucieszą, a zwłaszcza jeżeli alternatywą jest ich brak/zamrożenie na kilka miesięcy.
@PolepioneKadry Chyba faktycznie trochę się pospieszyłem z porównaniem do listów otwartych – musiałem najpierw przeczytać zredagowane artykuły z cytatami, bo pełnej treści listu nie jestem w stanie namierzyć (więc de facto jego ton też mógł być trochę podkoloryzowany).
Natomiast co do treści i proponowanych rozwiązań podsyłam link do artykułu na wirtualnemedia i analogicznego z FDB:
- https://www.wirtualnemedia.pl/artykul/koronawirus-epidemia-kina-zamkniete-apeluja-do-rzadu-o-wsparcie-pensji-i-zawieszenie-skladek-na-pisf
- https://fdb.pl/wiadomosci/40946-kina-w-dramatycznej-sytuacji-prosza-rzad-o-pomoc
Punktując za redaktorem @Czechu (jakby linki wygasły):
- przyjęcie ustawy osłonowej obejmującej m.in. subsydiowanie wynagrodzeń, tak żeby ograniczyć zwolnienia pracowników
- przesunięcie wszelkich procedur i terminów administracyjnych, w szczególności terminów na złożenie rocznych deklaracji w zakresie podatku dochodowego czy okresowych raportów do Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej
- ograniczenie na pewien czas wpłat realizowanych przez kina na fundusz PISF wspierający produkcję filmów
- ograniczenia stałych opłat za dystrybucję energii elektrycznej
- możliwości uzyskania finansowania dłużnego lub gwarancji bankowych, tak żeby można było wypłacić wynagrodzenia.
I również pozdrawiam! :)
Tyle pięknych, podniosłych, górnolotnych słów by wyrazić wielką troskę PISF o przemysł filmowy, a jedyny jasny komunikat jaki stąd odczytuję brzmi "Czy mam dziś gotowe rozwiązania na ten kryzys? Nie, tylko szaleniec mógłby je mieć.".
Ciekawe porównanie z listami otwartymi kin, które postulują wdrożenie konkretnych i wypunktowanych działań.
Cieszę się, że udało mi się zobaczyć "Niewidzialnego człowieka" w kinie, jednak dla tych którym się nie udało to zawsze miła alternatywa.
Film dobry siłą tematu i charyzmą paru aktorów (Monaghan, Molina), jednak trochę zmarnowany telewizyjną realizacją (zwłaszcza w kwestii mdłego, nijakiego aktorstwa przy rolach drugoplanowych). Można bez bólu obejrzeć, jednak z tematu można było wycisnąć więcej.
@KubiQ W sumie jeszcze mogą wybrnąć z tym plakatem. Wielkimi literami napiszą "CO" z którego wystawać będzie duszyczka bohatera, a reszta tytułu mniejszą czcionką w jednym lub dwóch rzędach pod spodem lub w pustym fragmencie po prawej stronie.
Albo po paru godzinach pracy grafik powie "dość" i disney zmieni tytuł na "Soul, czyli co w duszy gra"
@KRCK Pełna zgoda! Połączmy się w organizację One Milliard Daddys i oprotestujmy protestujące matule! :D
Po serii zmyłkowych plakatów do sezonu "Roanoke" przestałem się w nich doszukiwać jakichkolwiek tropów odnośnie fabuły.
No cóż – rozsądna decyzja, więc trzeba ją jakoś przełknąć.
Czy ktoś jeszcze zaliczył dzisiaj spontaniczny wypad do kina? U mnie nawet nie było problemu z miejscami.
Proszę czekać…