@Maciek_Przybyszewski
4/10 to i tak za dużo – Obejrzałem to dzieło w 2D, ale 3D nie zmieniłoby mojego subiektywnego odbioru. Efekty wizualne to nie wszystko. A tu oprócz efektownych sposobów wbijania kilofa w różne części ciała nie ma nic. Wszystko jest udawane i sztuczne (nawet strach w oczach bohaterów). Film skończył się tak, że pewnie już ze trzy części kolejne czekają na realizację, ale ja na nie się raczej nie skuszę. No chyba, że pod bezpośrednim przymusem kilofa :)
Demel – kolekcja wojenna – UCIEKAĆ !!! – Jakiś czas temu pokazała się w kioskach kolekcja wojenna z filmami, ogólnie rzecz biorąc mało znanymi i raczej klasy B, ale wśród nich jest parę perełek jak choćby powyższy film. Niestety nie wszystko złoto co się świeci. Jako wielki fan filmów wojennych kupiłem dwupak z tym tytułem. Zawiodłem się niemiłosiernie i kolejnych filmów nie nabyłem mimo atrakcyjnej ceny.
Generalnie rzecz ujmując filmy wyglądają jakby żywcem były kopiowane z VHS, a do tego "Pojedynek o południowy szlak" nie wiadomo czemu skrócony jest do zaledwie 70 minut i tak zmontowany, że ogląda się go fatalnie. Wiele dziur logicznych i ciągłość akcji jest mocno zachwiana.
Ja również dziękuję :)
Ja również jak zdawałem maturę nie miałem żadnego wyboru. Na szczęście nie musiałem zdawać ustnego z polskiego (pisemny + oceny roczne zwolniły mnie z tego), ale potem na studiach ustnych miałem co niemiara :).
Trophy, a coś konkretnego, bo jak coś to może coś pomogę :)
No to po pierwsze wszelkie filmy wojenne. Teraz kilka, a wieczorem postaram się wpisać więcej:
"Kornbkumenblau"
"Czterej Pancerni i pies" chociażby postać Kugla
"Pogranicze w ogniu"
"Perła w koronie"
"Ziemia obiecana"
"Czas honoru"
"Polskie drogi"
to tak na szybko bo jestem w pracy ;)
Ja polskie kino kocham, bo opowiada historie mi bliskie, z mojego podwórka, opowiada o historii mojego kraju (upadkach i wzlotach). W polskich filmach jest brudny Śląsk, retuszowana Warszawa, ale zawsze to Warszawa, a nie Los Angeles, jest "Łódź, k…" (moje rodzinne miasto) i są Popielawy, Kazimierz Dolny i Kluczbork. A jakie filmy polskie lubię? – to już zupełnie inna historia :)
Smakowity ten królik – Dawno nie widziałem tak wciągającego dokumentu historycznego. Super podejście do tematu. Króliki jako alegoria mieszkańców NRD. Rewelacja. Wszystko okraszone komentarzem najlepszej narratorki filmów przyrodniczych w Polsce. Trzymam kciuki w walce o Oskara. Dodatkowo plus dla TVP, która niedawno pokazała ten film, co prawda o chorej porze, ale i tak plus.
Mnie zaskoczył również MacGregor, ale także Billy Bob Thorton. Co do pozostałych to no cóż nic dodać nic ująć. Cruise to jedynie cień dawnego aktora, Eddie Murphy również. Wszyscy powielają swoje produkcje, jak choćby Jim Carrey, który teraz znó wciela się jakąś "maszkarę", choć na podstawie klasyka.
Aktorzy tylko krzyczą – Obejrzałem film i odniosłem wrażenie, że aktorzy w nim występujący potrafią jedynie krzyczeć. Reszta ich "gry" to popisy rodem z podrzędnego serialu. Zastanawiam się czy oglądać kolejną część ??
W 100% się zgadzam. Dołożyłbym jeszcze Marię Pakulnis i Ewę Lemańską.
Proszę czekać…