Doktor Lynn zostaje porwana przez Amandę - wspólniczkę umierającego mordercy Jigsawa - by ta utrzymywała go przy życiu. Zakładają jej na szyję specjalne urządzenie, które wybuchnie, gdy serce Jigsawa przestanie pracować. Jak się okazuje, w grę psychopatów wplątany jest także mężczyzna Jeff. Ma on za zadanie zadecydować o życiu lub śmierci osób, które przyczyniły się do śmierci jego ukochanego syna Dylana. Jeśli ukończy on swoją grę, dotrze do Lynn i ocali ją, dopóty utrzyma ona Jigsawa przy życiu. Devastator
Bardzo widoczny błąd w filmie – W scenie z trepanacją czaszki, gdy pani doktor przy pomocy domowego udaru wywierca dziury w głowie Jigsaw’a widać, jak z ujęcia na ujęcie zmienia się położenie ogranicznika (plasterek na wiertle). Raz jest niżej, raz wyżej.
Może nie zauważyłbym tego gdyby nie fakt, że cała scena pokazana jest w mocny zbliżeniu.
Aktorzy tylko krzyczą – Obejrzałem film i odniosłem wrażenie, że aktorzy w nim występujący potrafią jedynie krzyczeć. Reszta ich "gry" to popisy rodem z podrzędnego serialu. Zastanawiam się czy oglądać kolejną część ??
> oyaboli o 2009-11-17 14:43 napisał:
> Zastanawiam się czy oglądać kolejną część ??
mi się osobiście piły to nawet wszystkie podobały choć fabuła to była mocną stroną tylko 1-szej części , reszta to takie dość nieudolne powielanie , niby zaskakujące , ale to już nie to co w 1-ce….
reszta pił dla chętnych – ja obejrzę…….
Pozostałe
Film próbuje być czymś nieco innym niż poprzednie dwie części i kiepsko mu tu wychodzi. Na pierwszym planie motyw operacji, w założeniu chyba psychologiczny, a w rezultacie idiotyczny. W tle chłop niemogący poradzić sobie z utratą syna zostaje wystawiony na serię prób, co przez większość seansu wydaje się dodane na siłę, bo jak seria już słynie z "prób", to trzeba je widzowi dać. Pod koniec niby jakoś próbują to logicznie połączyć, ale z miernym rezultatem. Zwiększono ilość przemocy kosztem napięcia i sensu. Zdatne do obejrzenia, ale nic poza tym.