@Movieman
Fabuła książki brzmi to trochę jak Grawitacja na Czerwonej Planecie.
Forma jest jak najbardziej wspaniała. Szkoda, że fabularnie leży i kwiczy :)
Tak czy siak drugi sezon lepszy. Podwyższam ocenę z 5 na 6 i czekam na więcej.
Dokładnie. Wielka szkoda, że Bong robi sobie przerwę z Hollywood. On i Park to całkiem przyjemny powiew świeżości. Snowpiercer, jak i Stoker może i nie unikają schematów, ale swoją formą sprawiają, że jest to cos nowego i świeżego.
Dokladnie. Jest tak jak napisał Redox :)
3/10 – Dramatycznie amatorsko zrobiony. Operator mial chyba parkinsona, kamera lata jakby nikt nad nią nie panował, a sam film pewnie ja bym lepiej zmontował. Aktorstwo jak w Dlaczego ja albo innym tego typu syfie. Walki w ogole sa dramatycznie nakrecone.. Raz jest slow, raz fast motion, historia to juz w ogole jakas totalna porażka. Nie no, film ktorym może sie jarać tylko margines.
Do takiego Football Factory lata świetlne i jeden dzień dłużej.
Finał sezonu 2 – Finał sezonu 2, a więc – SPOILERY SPOILERY SPOILERY SPOILERY!!
Co za mistrzowski finał. Ile tam się działo to głowa wybucha. Myślałem, że będzie napierdalanka jak w pierwszym sezonie i tyle, zabiją Rabbita, ewentualnie Hood albo Ana odwalą kitę i tyle. Zlikwidowanie wodza przez Rebecce totalny odjazd, byłem przekonany, że ona na serio sprzedaje wujasa za te jego chore akcje a ona się popisała taką lojalnością. Trzeci sezon zapowiada sie absolutnie niesamowicie – do walki Hooda z Proctorem, chorych motywów z Chaytonem (co za mordulec :O), morderstwa Emmeta (dlaczego? przecież mogliby go zostawić, to był chyba ostatni prawy mieszkaniec Banshee, jeszcze jego żonę zabili, smutne) dojdzie ten policjant z Nowego Jorku co przyskrzynił Hooda.
I apropo jeszcze mojego ulubionego odcinka:
Finałem finałem, zajebisty był, ale najbardziej propsuje chyba odcinek jak Carrie wychodzi z więzienia i Hood ją z niego odbiera. Jak to zostało nakręcone – połączenie Malicka z Refnem normalnie. Jakbym oglądał serialową wersję filmu Drive. A scena na polu jak kamera z góry pokazuje akcje i to jak bohaterowie sie czołgają majstersztyk!
6/10 – Każdy kto oczekiwał tego filmu pewnie po seansie stwierdzi, że jednak czegoś mu zabrakło. Ja również tak uważam, aczkolwiek dostrzegam w tym filmie sporo pozytywów. Przede wszystkim jest to ciepła historia, pełna humoru, dostarczająca wzruszeń i zachwycająca pięknymi zdjęciami oraz muzyką. Efekty specjalne niekiedy trącą myszką, a Ben Stiller gra Bena Stillera przez co kolejne filmy z jego udziałem są już trochę monotonne.
Aaaa i ten polski podtytuł zabawny → American Hustle: Jak się skubie w Ameryce. HA HA HA :D
Proszę czekać…