@Movieman
Jak powstanie kolejny sezon Teorii wielkiego podrywu, to Sheldon będzie miał z czego drwić i wyzywać swojego współlokatora o to na jaki film go zabrał :D
4/10 – Temat jak najbardziej ciekawy, ale dramatycznie opowiedziany. Niestety Szumowska nie potrafi pisać scenariuszy. Tak naprawdę nie wiadomo co ten film ma pokazywać. Bo nie jest to ani dramat rodzinny, ani tym bardziej film ukazujący tytułowy sponsoring. Tak jakby reżyserka nie wiedziała w którą stronę chce pójść i wyszedł film o wszystkim, czyli tak naprawdę o niczym.
Kilka scen erotycznych, silenie się na kontrowersje i tyle. Doceniam ten film przede wszystkim pod względem aktorskim. Fabularnie i narracyjnie wszystko tu leży i kwiczy.
7/10 – Czytając te wszystkie opinie i recenzje na temat filmu Jakimowskiego oczekiwałem absolutnie arcydzieła skończonego. Ten film dla mnie jednak arcydziełem nie jest. Jest natomiast całkiem przyjemnych obrazem ukazującym próby walki z przeciwnościami losu. Jak to zwykle bywa u tego reżysera poważne tematy są podane w sposób przystępny, na lekko, w sposób pozytywny, brak tu jakichś depresyjnych tonów.
Fajne kreacje aktorskie i przede wszystkim ten dźwięk otaczającego świata. Chyba najlepszy dźwięk w historii polskiego kina.
Galę oglądałem jedynie przez jakieś 30 minut (oczywiście nie na żywo, bo nie było takiej możliwości) i jedyne co mogę stwierdzić, że straszna bieda i nędza. Myślałem, że Oscary były denne i słabe pod względem show, ale to co wczoraj miałem okazję zobaczyć przechodzi wszystkie pojęcia.
Stuhr dwoił się i troił, czasami nawet rzucił coś zabawnego, ale reszta gości, osób wręczających itd waliła takimi sucharami, że to koniec. Dwa najdebilniejsze, najgorsze momenty gali? Pierwszy to upadek ze schodów (ci co oglądają widzą o co chodzi), a drugi to próba zaśpiewania 100 lat Danucie Szaflarskiej z okazji 99 urodzin :D
Jestem załamany. Ta gala pod względem sztywności może dorównać nawet tej z rozdania Europejskich Nagród Filmowych. Chyba najpierw powinien być bankiet, a dopiero później gala (nie odwrotnie).
Co prawda nie do końca wyspa, ale może się nada – http://fdb.pl/film/193295-vinyan
Film niestety niezbyt doceniony, ale warto sie zapoznać, podobnie zresztą jak z debiutancką Kalwarią Du Welza.
7/10 – Oglądanie takich filmów to czysta przyjemność. Od razu widać, że aktorzy i twórcy przy produkcji takiego filmu sami świetnie się bawili. Plejada znakomitych aktorów, szczególnie brytyjskich (wspierana przez Seymoura Hoffmana), którzy rzadko kiedy mają okazję zagrać w jakiejś hollywoodzkiej produkcji.
Świetnej muzyka, przyjaźń w tle, która oczywiście nie może się obyć przez zabawnych dogryzek i rywalizacji. Naprawdę solidne, przyjemne kino.
Najlepszy ten ze Szpiega, rewelacja :)
6/10 – Film ten nie jest jakimś wybitnym dziełem, nawet w swoim gatunku, aczkolwiek strasznie lubię do niego wracać. Głównie za sprawą mojej słabości do filmów, w którym poza motywem zemsty mamy jeszcze do czynienia z czymś w rodzaju turniejowej rywalizacji.
A do tego wiadomo – gwiazdorska obsada plus te – momentami nieudolne – zapędy Raimiego i próby wzorowania się na westernach Leone. Niekiedy te bardzo dynamiczne zbliżenia na twarze lekko mnie bawiły. Ale tak jak piszę – film pomimo swoich wad jest całkiem przyjemny.
Ogólnie całkiem interesujący projekt. Obsada aktorska wygląda zachęcająco, a sama historia również mnie intryguję. Jestem wielkim fanem tego typu teorii spiskowych i thrillerów politycznych. Jak dla mnie jest na co czekać. Zobaczymy.
Pewno u buków stawki na to, że Vincent ją zaliczy będą oscylowały w granicy 1,02-1,05 xD
Proszę czekać…