Gracjan

@Movieman

Aktywność

Wielki Liberace (2013)

5/10 – Jestem niemalże pewny, że gdyby zdecydowano się puścić ten film do dystrybucji kinowej Michael Douglas otrzymałby nominację do Oscara, baa byłby jednym z faworytów do zgarnięcia statuetki.

A sam film? No cóż, solidna, aczkolwiek niewybijająca się zbytnio z grupy innych filmów biograficznych opowieść, gdzie główną siłą napędową jest aktorstwo. Pod tym względem porównałbym go do chociażby Żelaznej Damy z Meryl Streep.

Idealne matki (2013)

2/10 – Dawno nie widziałem tak głupiego filmu, który uchodziłby za poważne kino. Dwie wielkie gwiazdy współczesnego Hollywoodu nie wystarczą do pociągnięcia takiego filmu, który nie reprezentuje sobą zbyt wiele. Niestety spory zawód.

Dexter: Pamiętasz potwory? 8x12 (2013)

Po finałowej żenadzie ocena leci oczko w dół.

Od tego finału wolałbym już chyba ten który latał po sieci – Hannach, Dex i Harrison lecą do Argentyny, żyją długo i szczęśliwie.

Kucharz, złodziej, jego żona i jej kochanek (1989)

6/10 – Pięknie sfilmowany i sfotografowany. Niestety w niektórych momentach nie mogłem przetrwać fabularnych dłużyzn przez co zdarzało mi się zerknąć na zegarek. Doceniam jednak klimat rodem z sennego koszmaru, istna makabreska. Z aktorskiego punktu widzenia Michael Gambon zostawia resztę daleko w tyle.

Piąty element (1997)

5/10 – Może i klasyk, którego efekty specjalne robią wrażenie do dnia dzisiejszego, ale niekiedy miałem wrażenie, że niektóre sceny są niezamierzenie komediowe przez co strasznie mnie to irytowało.

Breaking Bad: Ozymandias 5x14 (2013)

Wiem, wiem :P widziałem, kapitalna sprawa, warta każdego głosu oddanego.

Jason X (2001)

1/10 – Matko jedyna, po cholerę ten film nakręcono? Chyba tylko po to, żeby zbesztać legendę Jasona. Totalne dno. Niech sobie niektórzy nazywają to pastiszem, dla mnie jest to zwykła obraza dla tej kultowej postaci. Dramat.

Breaking Bad: Ozymandias 5x14 (2013)

10/10 – Drugi najlepszy pojedynczy odcinek jaki kiedykolwiek widziałem (pierwszy to finał SFU). Nadal jestem wstrząśnięty i nie wiem co napisać.

Piątek trzynastego VII: Nowa krew (1988)

2/10 – Najgorsza jak do tej pory część. Jason jest zepchnięty tak jakby na drugi plan, a jego zabójstwa do jakaś totalna porażka. Wszystko dzieje się poza kadrem. Samego napięcia również mało. Do tego dochodzi debilny pomysł z dziewczyną i jej mocą. Po prostu zły film.

Iceman. Historia mordercy (2012)

Faktycznie, ja dopiero po jakimś czasie doszedłem kogo gra Evans :D Wiedziałem, że występuje w tym filmie, ale ta charakteryzacja faktycznie mogła zmylić. No i fajne – jak zwykle zresztą – cameo Franco :P

Proszę czekać…