Aktywność

Nowe zdjęcie z Underworld 4

Jest jedno zdjęcie, ale w tytule wiadomości widniała liczba mnoga, stąd zapytanie. Tyle.

Ostatnie 6 miesiecy FILMY

Polecam "Służące", "Drive" i "Skórę, w której żyję". Warto jeszcze zobaczyć "Baby są jakieś inne".

edit: Widzę, że nikt nie wymienił "Genezy planety małp", to dobre kino rozrywkowe.

Zdjęcia z planu Wielkiego Gatsby'ego

Premiera światowa zapowiedziana jest na wrzesień przyszłego roku, jeżeli nie dojdzie do żadnych opóźnień, co jest akurat w tym wypadku możliwe, bo film trafi do kin w trzech wymiarach. Polska na razie nieznana.

Zdjęcia z planu Wielkiego Gatsby'ego

Widzę, że grzywka ze "Spider-mana 3" powraca.

Nowe zdjęcie z Underworld 4

To w końcu zdjęcie czy zdjęcia (jak w tytule)? :)

Plakat Titanic 3D

O ile jeszcze niedawny plakat "Mrocznego widma 3D" prezentował jakąś klasę, ten wygląda jak dystrybutorowi zabrakło czasu i wykorzystał jeden z kadrów z filmu. Słowem – tragedia. Po tym sloganie (już oklepanym jakby nie było) "Experience It Like Never Before" spodziewałem się lepszego postera, chociażby ukazującego ujęcie statku etc. Ten obecny nie zasługuje by znajdować się na okładce DVD filmu.
Mam nadzieję, że "Titanic" i wspomniane wcześniej "Mroczne widmo" zanotują słabe wyniki sprzedaży i moda na ten trend się skończy (ostatnio Bernardo Bertolucci zapowiedział, że jego "Ostatni cesarz" także w przyszłości będzie miał swoją powtórną premierę w 3D).

Typ filmu się nie zmienia FDB.PL

Zauważyłem także, że przy filmie plakaty także nie zmieniają się po akceptacji materiału.

Przykład:

http://fdb.pl/contents/load/245760

Sześć stóp pod ziemią: Wielkie oczekiwanie 5x12 (2005)

Zapomniałem wspomnieć o ciekawym nawiązaniu do odcinka pilotażowego, a szczególnie do jego końca. Po pierwsze pierwszemu odcinkowi towarzyszyła piosenka "Waiting", co jest pewnym odniesieniem do końcowego epizodu, a po drugie takie drobiazgi jak: ujęcie w lusterku bocznym samochodu biegnącego Nate’a czy przedstawienie w śnie Brendy kobiety Nathanielowi Sr.

Sześć stóp pod ziemią: Wielkie oczekiwanie 5x12 (2005)

"You can’t take a picture of this. It’s already gone" – Spoilery.

Brak mi słów, by opisać ostatni odcinek tego genialnego serialu. Ponad godzinny epizod bez wątpienia jest arcydziełem i wielkim dokonaniem telewizji poprzedniej dekady.

Na początek może napiszę, że kilka sezonów wstecz zastanawiałem się jak będzie wyglądał finał serialu. Jedyne co przychodziło mi na myśl to śmierć któregoś z głównych bohaterów i pogrzeb. Jednak takowy odcinek z pogrzebem Nate’a mieliśmy wcześniej przed finałem (odcinek "All Alone"). Po tym właśnie epizodzie zastanawiałem się w jak inaczej twórcy wybrną z zakończenia serialu, który przez całe 5 sezonów nie zniżał lotów.

Twórcy jednak zaczęli odcinek inaczej niż zdecydowaną większość innych. Zamiast śmierci widzimy tutaj narodziny dziecka (córka Brendy). Przez chwilę nawet byłem pewny, że to Willa umrze i to właśnie ją będziemy podczas epizodu opłakiwać. Zaraz po narodzinach dziecka następuje jedna z jednych najbardziej emocjonalnych scen ostatniego odcinka, kiedy to Ruth decyduje się, że Maya zamieszka u Brendy. Inna sprawa, że jakiś czas później Ruth wpadnie w doła.
Rewelacyjna jest także sekwencja snu, podczas której David próbuje przezwyciężyć dawne traumy i uświadamia sobie, że tym, czego boi się najbardziej jest on sam.
Do tego po śmierci Nate’a obserwowaliśmy go jako ducha, bardzo zgorzkniałego (może oprócz rozmowy z Claire z poprzedniego, podobnego do ojca. W śnie Brendy Nate jednak daje wyraz swojej miłości do nowo narodzonego dziecka. To kolejna jedna z wielu naprawdę bardzo emocjonalnych scen odcinka.

Największe momenty jednak twórcy pozostawili na koniec ostatniego odcinka. Ostatnie 15 minut to naprawdę cudowne przeżycie, które myślę, że wpłynie na każdego, który 5 sezonów spędził z rodziną Fischerów. Niejako koniec zapowiada kilku sekundowa sekwencja z Nate’em śpiewającym "I Just Want to Celebrate". Później następuje pożegnanie Claire z matką, z którą w końcu się godzi i Davidem. Następnie dziewczyna wsiada w auto i odjeżdża… i tutaj zaczyna się najbardziej nieziemski moment. Podróż zmienia się niejako w wizję przyszłości rodziny i ich znajomych. Świetnie komponuje się to szczególnie z chwilę temu wypowiedzianym przez Nate’a słowami "Pospiesz się, wszyscy już czekają". A może to nie wizja, może to fatyczne wydarzenia, które nastąpiły. Jedno jest pewne – Alan Ball po raz kolejny pokazuje kruchość życia, sprowadzoną tutaj do dwóch liczb stojących przy nazwisku zmarłego, mówiąc jednocześnie, może trochę trywialnie, korzystaj z życia, nie odwrócisz czasu.

Myślę, że o lepszym zakończeniu tej niezwykłej serii nie można było nawet śnić.

Walc z Baszirem (2008)

Wstrząsający – Wielu współczesnych twórców mogłoby wziąć przykład z głośnego filmu Folmana, jak kręcić kino wojenne, społecznie zaangażowane. Całość ubrana w formę wielu wywiadów jest naprawdę przekonywująca, emocje bohaterów, mimo, że animowanych wydają się bliższe rzeczywistości aniżeli w niej jednej produkcji dokumentalnej.

Najbardziej jednak podoba mi się to, że reżyser ani nie mitologizuje, nie uwzniośla swojego udziału w wojnie, ani swoich kolegów, lecz przeciwnie. Już na początku filmu mamy przedstawioną sekwencję, gdzie to młodzi, niedoświadczeni żołnierze oddają serię strzałów w niewinną rodzinę w samochodzie. Animacja z filmu jest wykonana w naprawdę bajeczny sposób.

Reżyser swobodnie operuje środkami, akcentując szczególnie bardzo liryczne momenty, jak np. fantazje bohatera o wielkiej kobiecie i zaraz po tym wybuchu statku czy taniec reportera wśród nabojów. Zabrakło mi jakiegoś rozwiązania całej akcji, komentarza do zdarzeń, które obserwowaliśmy przez całą animację. Musiał za to starczyć nam materiał nagrany w tamtym okresie.

8+/10

Proszę czekać…