Aktywność

Spot telewizyjny The Thing

Wprawdzie ta zapowiedź nie wygląda źle to już na etapie spotów widać, że film raczej nie będzie utrzymany w stonowanej, klimatycznej otoczce jak pierwowzór Carpentera.

Martin Scorsese

1. Chłopcy z ferajny (1990)
2. Wściekły byk (1980)
3. Kasyno (1995)
4. Ostatnie kuszenie Chrystusa (1988)
5. Infiltracja (2006)
6. Król komedii (1982)
7. Aviator (2004)
8. Wyspa tajemnic (2010)
9. Gangi Nowego Jorku (2002)
10. Kundun – Życie Dalaj Lamy (1997)

Ekipa: The End 8x8 (2011)

Koniec – Spoilery.

Jak najbardziej satysfakcjonujące zakończenie serialu. Może nieco przesłodzone, bez fajerwerków, ale ostatnia emocjonalna scena na lotnisku z muzyką Led Zeppelina (utwór "Going to California") rekompensuje wszystko. Pobodny finał odcinka miał epizod 7 z sezonu siódmego (odc. "Gotta Look Up To Get Dow"), w którym Ari przeżywa dylemat z podjęciem pracy dyrektora studia, a z drugiej strony nie chce stracić Vincenta.

http://www.youtube.com/watch?v=t25tXJ-X6Dg
http://www.youtube.com/watch?v=3d6lVbZlTQ0

Ulubione sceny z finalnego epizodu:
1) Przede wszystkim mistrzowski, ostatni popis aktorstwa w wykonaniu Jeremy’ego Pivena jako Ari’ego w scenie w biurze, kiedy decyduje się zrezygnować z pracy na rzecz rodziny. Do tego muzyka puszczona przez Lloyda i Barbara próbująca zatrzymać współwłaściciela firmy (słyszy jedynie od niego "Shut the f*ck up Babs!" :))

2) Rozmowa Ari’ego z córką Sarą. Pierwsza chyba ich taka szczera konwersacja w przeciągu całego serialu. Do tego agent dowiaduje się, że dziewczyna idzie w jego ślady jeżeli chodzi o pracę.

3) Oburzenie Lloyda kiedy dowiaduje się, że Ari odchodzi z agencji. I jak zawsze świetna riposta Ari’ego: "You’ll always be the gay son I never wanted".

Jedyne do czego można się przyczepić to cały wątek ze ślubem Vince’a, tak szybkim, zaledwie po jednej randce.

Wątki domknięte, zakończone happy endem. Niesamowity serial, który nie tylko oglądało się z zapartym tchem, ale kibicowało się bohaterom, przeżywało z nimi upadki i wzloty, jak napisał pewien recenzent – "Ekipą" się żyje.

PS. Miejmy nadzieję teraz na kinowy film, który sugeruje scena po napisach.

Darren Aronofsky

1. Requiem dla snu (2000)
2. Π (1998)
3. Zapaśnik (2008)
4. Czarny łabędź (2010)
5. Źródło (2006)

Wszystko w porządku (2010)

7/10 – Pierwszy raz chyba jestem zadowolony z rekomendacji przy filmie. Przy "Wszystko w porządku" widnieje bowiem tytuł "Walka żywiołów" z 2005 r., który faktycznie ma wiele wspólnego z filmem Cholodenko. Oczywiście jak najbardziej rekomenduje ten tytuł.

Reżyserka świetnie wyczuła nastrój filmu, stworzyła równie dobre postaci i nakreśliła między nimi nierzadko trudne relacje. Nie przesadzałbym z całą otoczką związaną z wątkiem homoseksualnym, co niektórzy chcą na siłę przypiąć filmowi. Operując przede wszystkim dialogami film oferuje zaskakująco wiele, od wielu komicznych elementów (choć nie przeszarżowanych) kończąc na problemach młodzieży czy przedstawionym trójkącie miłosnym.

Świetnie zagrany (słusznie doceniony Mark Ruffalo!), z dobrze dobraną muzyką komediodramat, w którym tkwi sporo pozytywnej energii.

Pi (1998)

8/10 (plus spoiler) – Pierwsze mocne uderzenie od Aronofsky’ego!

W swoim debiutanckim filmie reżyser kreuje świat genialnego matematyka, stroniąc jednak od jednostronnych interpretacji. W rezultacie film opiera się o elementy psychodeliczne, technologicznego thrillera z religijnymi motywami na szczęście bez matematycznego żargonu. Niesamowite jak początkowy reżyser doskonale panuje nad tempem akcji, coraz to intensywniejszym podkręcaniem napięcia, towarzyszącego niepokoju i chaosu bohatera i budowaniem maniakalnej atmosfery między snem a jawą.

Nakręcony na czarno-białej taśmie z niepokojąca muzyką film jest również świetnie skonstruowany. Właśnie małe, ale wyraźnie zaakcentowane elementy jak na przykład mrówka czy judasz od drzwi oddziaływają na bohatera i w miarę rozwoju akcji zaczyna je inaczej postrzegać. Również klamrowa struktura filmu (motyw dziewczynki z kalkulatorem) pogłębia to odczucie.

Niezwykle wciągający, efektowny, sugestywny thriller wykonany sprawną ręką. Warto znać.

Zobacz kolejny zwiastun Szpiega

Informacja o premierze amerykańskiej okazała się przedawniona. Do tamtejszych kin film wejdzie w grudniu, więc polska premiera, co nie często się zdarza, odbędzie się wcześniej.

Hoży doktorzy: Mój musical 6x6 (2007)

8/10 – Świetny odcinek, utrzymany w musicalowej konwencji. Znakomite aranżacje piosenek, z czego "Guy Love" w wykonaniu JD i Turka czy utwór wymiata ze wszystkich i naprawdę doprowadzają do łez ze śmiechu. Z początku trochę trudno było przyzwyczaić się do takiej jakby nie było niekonwencjonalnej stryktury epizodu, jednak oprócz musicalowej oprawy nadal poruszane są problemy bohaterów, tutaj Carli, która nie wie jak powiedzieć Turkowi o tym, żę chce wrócić do pracy czy problem JD, który nie będzie dłużej mieszkał z Elliot.

http://www.youtube.com/watch?v=sxbROMQTjKg

Miły akcent w szóstym sezonie, który jakby nie było nadal trzyma ciekawy poziom.

Sucker Punch (2011)

Po takiej fali krytyki spodziewałem się dużo gorszej produkcji. Dostałem w rezultacie przeciętnego produkcyjniaka, jednak patrząc na nazwisko reżysera można poczuć spore rozczarowanie.

Nie sposób zgodzić się z większością recenzentów na temat tego, że bez solidnej podpory literackiej, jaką do tej pory w filmografii Snydera był komik (Strażnicy, 300), niestety film zmierza w niewiadomym do końca kierunku. Owszem na chwilę można z przyjemnością zawiesić oko na ładnie wyglądających aktorkach, sekwencjach rozwałek niczym z epileptycznych gier. Jednak na dłuższą metę taki schemat ni jak się sprawdza. W praktyce film staje się wtórny i nieubłaganie zmierza do niesatysfakcjonującego zakończenia.

5/10

film o miłości z różnicą wieku FILMY

"Rushmore" (1998)
"Absolwent" (1969)
"Samotny mężczyzna" (2009)
"Ghost World" (2001)
"Woda dla słoni" (2011)

Wątki w: "Obywatelu Milk" (2008), "American Pie" (1999), "Oldboy" (2003), "Paryż Teksas" (1984), Rio Bravo (1959), "Watchmen" (2009).

Proszę czekać…