Kevin, is that you!? – Wyobrażam sobie reakcję widowni w 2004 r. kiedy na ekrany kin wchodziła "Dziewczyna z Jersey". Kevin Smith będący od swojego debiutu postacią niemalże kultu, który wyznaczył dla wielu grup był głosem ich zagubionego pokolenia nakręcił taki familijny bullshit. Jednak reżyser w pełni zrehabilitował się nakręconą 2 lata po tej produkcji kontynuacji "Clerks".
Film nie jest do końca tragiczny. Ma co prawda szczątkową fabułę, która powtarza wytarte schematy, jednak trudno dać wiarę, że scenarzystą jest sam Smith. Obraz naprawdę odbiega stylem od poprzednich jego dokonań, od dialogów, które tutaj niczym szczególnym się nie wyróżniają po płytkie przedstawiania postaci.
Rozumiem, że film miał być opowieścią o doświadczeniach reżysera w jego życiu prywatnym, jednak odrobina wulgarności znana z jego wcześniejszych dzieł nie zaszkodziłaby. Patrząc na niektóre przesłodzone sekwencje, można się zastanowić czy reżyser naprawdę z własnej woli chciał opowiedzieć o tym czy został zwabiony ofertą studia.
Obraz jednak ma kilka dobrych scen, głównie należą do nich te z cameo różnych postaci – Willa Smitha, Jasona Lee czy Matta Damona. Pojawiają się tylko na chwilę i szkoda tego, bo może oni okazaliby się lekarstwem dla tej produkcji. Aha no i dobra rola ś.p George’a Carlina.
Fani Smitha z pewnością nie są zadowoleni z tego rozdziału w filmografii reżysera.
5/10
8/10 (plus spoiler) – Scena w łazience z Vince’em, który demonstruje E jego metodę pozytywnego przejścia testów na obecność narkotyków, to jeden z najzabawniejszych momentów całego serialu! Ubaw po pachy!!
Jedyne co nie wyszło w odcinku to początkowe dość mierne rozbudowanie dramatyzmu po wydarzeniu z poprzedniego odcinka, śmierci producenta-narkomana. Chociaż Turtle powtarzający ciągle: "Widziałem mózg" to także śmieszny motyw epizodu.
> miodzik o 2011-08-22 13:10 napisał:
> No to pat – zostawić pustego się nie da, a przed wpisywaniem czegokolwiek lepiej
> się wstrzymać. To co nie będziemy dodawać odcinków do np. polskich seriali,
> które nie miały żadnych tytułów poza numerkami? Jak chociażby Kariera Nikodema
> Dyzmy? Chyba, że wpisujemy po prostu te numerki jako tytuły – dobrze kombinuję?
Żeby było jasne, te numerki nie wpisujemy pod żadnym pozorem w tytule danego odcinka. System czyni to samoistnie na podstawie dodanego nr sezonu i odcinka.
Jeżeli zostawisz pole puste, system takiej treści nie przepuści. W miejsce tytułu odcinka musi być coś wpisane. Wzbraniałbym się przed dodawaniem w to pole cokolwiek, jeżeli brak jest tytułu oryginalnego.
9/10 – Jeden z najlepszych odcinków serialu. Może nie ma jakiegoś specjalnego twistu, ale narastające napięcie w końcówce aż kipi.
"- In a row?" :)
Jakby nie patrzeć kilka starszych filmów mam do nadrobienia ("Bierz forsę i w nogi", "Strzały na Broadwayu" czy jeden z epizodów "Nowojorskich opowieści"). Teraz mając wszystkie ważniejsze pozycje z filmografii reżysera za sobą czekam na kolejne dokonania, bo po sukcesie "Północy w Paryżu" napawają optymizmem.
Topik – Idąc za przykładem innych userów:
1. Annie Hall (1977)
2. Manhattan (1979)
3. Zbrodnie i wykroczenia (1989)
4. Hannah i jej siostry (1986)
5. Miłość i śmierć (1975)
6. Purpurowa róża z Kairu (1985)
7. Wszystko, co chcielibyście wiedzieć o seksie, ale baliście się zapytać (1972)
8. Zeig (1983)
9. Cienie we mgle (1992)
10. Seks nocy letniej (1982)
11. Złote czasy radia (1987)
12. Danny Rose z Broadwayu (1984)
13. Tajemnica morderstwa na Manhattanie (1993)
14. Co pas kręci co nas podnieca (2009)
15. Inna kobieta (1988)
16. Śpioch (1973)
17. Alicja (1990)
18. Wnętrza (1978)
19. Scoop – Gorący temat (2006)
20. Wrzesień (1987)
21. Wszystko gra (2005)
22. Koniec z Hollywood (2002)
23. Bananowy czubek (1971)
24. Mężowie i żony (1992)
25. Klątwa skorpiona (2001)
26. Jej wysokość Afrodyta (1995)
27. Wspomnienia z gwiezdnego pyłu (1980)
28. Przejrzeć Harry’ego (1997)
29. Słodki drań (1999)
30. Sen Kasandry (2007)
31. Drobne cwaniaczki (2000)
32. Wszyscy mówią: kocham cię (1996)
33. Vicky Cristina Barcelona (2008)
34. Jak się masz koteczku? (1966)
+ krótkometrażówka "Sounds From a Town I Love"
1. Co się wydarzyło w Madison County
2. Za wszelką cenę
3. Rzeka tajemnic
4. Doskonały świat
5. Bird
6. Honkytonk Man
7. Gran Torino
8. Oszukana
9. Nagłe zderzenie
10. Invictus – Niepokonany
11. Żółtodziób
Już wolałem tego Scotta zanudzającego nas "W sieci kłamstw" czy "Robin Hoodem"…
Jednak z dwojga złego wolę już prequel – na pewno ciekawszy pomysł. Film mógłby przybliżyć wydarzenia, o których jest mowa w napisach na początku "Łowcy androidów".
Poczekam najpierw na "Prometeusza", jak bardzo będzie powiązany z serią "Oby". Jeżeli w przypadku "Blade runnera" miałaby być to odrębna historia, której jedynie akcja dzieje się w podobnej rzeczywistości w sumie nie miałbym nic przeciwko.
Proszę czekać…