Obejrzyj sobie jakiś film Mike’a Leigha. Tam bohaterowie siedzą i gadają (i mógłbyś tutaj tylko pomarzyć o jakimś nagłym zwrocie akcji), a budżety filmów przekraczają kilka milionów. Tam dopiero byś był rozgoryczony :)
Nie "przez" tym filmem tylko "przed".
A co do jego emisji u nas w Polsce to czarno to widzę, pewnie zamiast tego otrzymamy jak zwykle pasemko reklam.
> Quagmire o 2011-01-06 15:59 napisał:
> Tak więc pozdrawiamy wytrawnego, niestrudzonego kinomana a raczej zwiastunomana
> Majrona i machamy mu niczym Karol Strasburger na końcu Familiady!
Zwiastunomanem albo plakatomanem, stąd ta ocena i jeżeli mielibyśmy rozważać ją co do plakatu to jest całkiem adekwatna :)

7/10 – Kolejna solidna zeszłoroczna animacja. Może nie aż tak dopracowana jak "Toy Story 3", ale historyjka przedstawiona w filmie zaciekawia, bohaterowie nie irytują i nawet odczuwalny zbliżający się happy end, który możemy domyślić się mniej więcej w połowie filmu nie przeszkadza w oglądaniu produkcji od DreamWorksa. Co do samej animacji, to trzeba przyznać, że film jest efektowny i takie sceny jak np. latanie głównego bohatera na Szczerbatku czy pojedynki ze smokami na arenie robią wrażenie.
Tragicznie nie wygląda. Z drugiej strony wydaję mi się, że lepiej niech grają 30-latkowie (po świetnym występie w "Social Network" wierzę, że sprawdzi się i tutaj), którzy wczują się w rolę aniżeli jakieś plastikowe aktoreczki. Nie ma na razie co pochopnie. Mam nadzieję, że Marc Webb wyjdzie z tego zwycięsko i film nie będzie tylko hitem kasowym, ale również udaną adaptacją dorównującą takim minionym dokonaniom jak "Strażnicy" czy "Kick-ass" (choć nie będzie to łatwe).
Bardzo wyrazisty aktor. Dziś w radiu słyszałem, że sam Spielberg ogłosił go "najlepszym aktorem na świecie". Może trochę przesadzone, ale może zachęci widzów do zapoznania się z perełkami z jego filmografii, jak wymienione "W imię ojca" czy "Podejrzani".
Rest.
Czemu publikujecie tylko 10 tytułów, skoro inne portale podają obszerniejszą listę?
Ten jeden głos przedpremierowy to akurat pikuś… "Hobbit" i "Reboot Spider-Mana" mają więcej i do 2012 r., czyli ich wejścia do kin, jeżeli na stronce nie pojawi się jakaś blokada oddawania głosu, będą miały pompowaną średnią z połową albo i więcej "pompowanych" głosów.
Filmik faktycznie niezawodny :) Ale nazywanie Cage’a najbardziej utalentowanym aktorem to już mała przesada. Choć ostatnio niezłe role przypadły mu w "Kick-assie" i "Złym poruczniku", to do tego miana jeszcze mu daleko…
Widać tutaj też nikt nie zatroszczył się, żeby poprawić tą informacje w newsie…
Proszę czekać…