Aktywność

Zero (2009/I)

7/10 – Wow! Ubiegły rok przyniósł nam takie polskie perełki jak "Rewers", "Dom zły", czy trzymające dobry poziom "Ostatnia akcja" i "Galerianki". Debiut Borowskiego na dużym ekranie trzeba również zaliczyć do tego przedziału filmów. Może jakiś ogromnych ohów i ahów nie wywołuję, ale na pewno trzeba pochwalić reżysera i twórców za to, że poradzili sobie opanować chaos przy wprowadzeniu takiego multum postaci. Ciekawym zagraniem było także nie nadanie imion bohaterom, nazwy miasta, w którym dzieje się cała akcja filmu etc., przez co obraz zyskuje uniwersalny wymiar. Szkic fabularny jest rewelacyjny. Wątki się wzajemnie dopełniają, są logiczne i zrozumiałe. Rewelka!

Mikołajek (2009)

Przyjemny, lekki film dla całej rodziny. Niewymuszony humor, opierający się głównie na niezrozumieniach, pomyłkach ii gafach. I nawet dubbing, którego tak nie trawię, a szczególnie w filmach fabularnych tutaj aż tak bardzo nie psuł seansu.

Miła, sympatyczna komedyjka. Nic nadzwyczajnego, ale na poprawę humoru całkiem dobre :)

Punkty za aktywność. FDB.PL

Może jakiś administrator usunął wypowiedzi za niezgodność z regulaminem.

czy weryfikatorzy mogliby zaczac myslec? FDB.PL

Nie chodzi mi o dodawanie krótkich opisów, ale o kasację krótkich, nic nie wnoszących treści przy większej liczbie opisów (przykład – film "John Rambo").

Avatar (2009)

Magia? Powiedzmy… – Na temat nowego filmu Camerona napisano chyba wszystko co można. Więc aby nie powielać napiszę krótko. Jakiegoś wstrząsu emocjonalnego ani szoku po obejrzeniu obrazu nie doznałem, jak twierdzą niektórzy z zagorzałych fanów filmu. Owszem efekty robią swoje. Są na tyle nowatorskie i olśniewające, że miałem poczucie, że naprawdę podróżuję wraz z Jakiem po Pandorze.

Co do fabuły nie mam również żadnych zastrzeżeń. Niby część widzów strasznie narzeka na rzekomą pretensjonalność, banalizację scenariusza, nazywając przy tym obraz Jima połączeniem "Pocahontas" i "Tańczącego z wilkami". Mi jednak nawinęła się refleksja, że scenariusz przy takich, jak nie patrząc eksperymencie z techniką 3D, musiał być łatwy, prosty i przejrzysty. W innym przypadku widzowie mogliby narzekać na wielowątkowość, zawirowania fabularne oraz zwyczajnie nie zrozumieć treści. Cameron postąpił dobrze decydując się przedstawić film z fabułą, która po części opiera się na sprawdzonych schematach.

Widać, że twórcy zadbali o każdy, nawet najmniejszy detal. Pięknie prezentuje się tutaj fauna i flora Pandory. Zatrudniono podobno nawet językoznawców, by stworzyli język Na’vi. Inne elementy post produkcyjne prezentują się także wyśmienicie. Krystaliczny dźwięk, dynamiczny, aczkolwiek nie chaotyczny montaż i muzyka sprawiają, że nie można oderwać oczu od ekranu.

Rewolucja w kinie? Nie wiem. To się okaże… za dobre kilka, a może kilkadziesiąt lat. Teraz lepiej nie wyciągać pochopnych wniosków.

+7/10

czy weryfikatorzy mogliby zaczac myslec? FDB.PL

Pytanie z innej beczki:
Jak usunąć opis, który nie spełnia wymogów faq? Chodzi mi szczególnie o długość, bo jeżeli zawiera on poniżej 200 znaków i przy próbie dodania takowej treści wyskakuje komunikat – "Treść zbyt krótka minimalnie 200 znaków". Czy jest dopuszczalne najpierw w jednej treści dodać brakującą ilość znaków (na przykład spacji), czekać na akceptacje ze strony weryfikatorów i następnie powtórzyć usunięcie już opisu z wymaganą ilością znaków?
Pozdrawiam

Powstanie biografia legendy gangsta rapu

Wersja polska: Start International Polska
pierwsza emisja wersji dubbingowanej: wydanie DVD
Reżyseria – Joanna Wizmur
Dialogi polskie – Anna Niedźwiecka-Medek
Udział wzięli:
Jimmy 'Rabbit' Smith Jr − Borys Szyc
David 'Future' Porter − Andrzej Nejman
DJ Iz − Zbigniew Suszyński
Janeane − Agnieszka Kunikowska
Mirosław Zbrojewicz
Marcin Troński
i inni
źródło: http://www.dubbing.fora.pl/filmy-dubbingowane,30/8-mila-2002,104.html

Człowiek, który gapił się na kozy (2009)

Niestety nie widziałem czegoś takiego wcześniej, ale trzeba pogratulować dystrybutorowi, bo pomysł jest dość oryginalny :)

Wrota do piekieł (2009/I)

6/10 – Sam Raimi w swoich klimatach. Może i nie ma tu takiej porcji makabry co na przykład w takich "Martwym złu", ale czuć powiew od strony reżysera i oderwanie się od tej bezpłciowej serii Spider-manów. Mam nadzieję, że powrót ten jest na dobre :)

Więcej tutaj tak naprawdę elementów komediowych, absurdalnych, które swoją drogą dobrze się sprawdziły, aniżeli pełnokrwistych scen grozy (choć muszę przyznać, że kilka takich się trafiło i przyprawiło mnie o szybsze bicie serca!). Plus do tego naprawdę nastrojowa muzyka.

Klimatyczny, lekki horrorek spod ręki fachowca gatunku! Warto!

Powstanie biografia legendy gangsta rapu

Skasuj jedną z wypowiedzi, bo dwie nie są potrzebne.

Proszę czekać…