No faktycznie pechowcy :) Ale w sumie nieszczęścia chodzą parami :)
Czy aby móc dodać miejsce urodzenia danej osobie konieczna jest wcześniej dodana data? Wyskakuje informacja, że trzeba najpierw wprowadzić minimum rok, który musi być liczbą. Na imdb u niektórych osób jest podane samo miejsce urodzenia (np. http://www.imdb.com/name/nm0549125/bio ), więc pojawia się problem. Da się to jakoś może obejść?
+7/10 – I po raz Almodóvar tworzy film niejednoznaczny, tajemniczy z wprost nieziemskim klimatem. Reżyser prowadzi coś w stylu gry z widzem, prowadząc go do samiutkiego zakończenia, którego nie spodziewamy się. Poza tym świetne sekwencje z kręcenia filmu na planie.
Piękna scenografia, ładne utwory muzyczne, młody Banderas i jego "życiowa wybranka" – Victoria Abril składają się na film, który posiedzi długi czas w mojej głowie. Warto! Polecam!

Bardziej chodziło mi o to, że "Bird" to użycie przez Eastwooda środków filmowych jakich dotychczas nie używał. I jest to chyba jedyny film biograficzny w jego karierze.
Polski pilot "Mody na sukces"? Możliwe. Film reklamowany jako odpowiedź na "Testosteron" (niezła komedia) przegrywa w przedbiegach. W "Testosteronie" głupie żarty, dowcipy do czegoś prowadziły, natomiast tutaj przez ponad 2 godziny obserwujemy użalające się nad sobą grupkę kobiet w młodym wieku. Bez polotu i bez smaku…
4/10
7/10 – Clint Eastwood jakiego nie znacie. Kameralna biografia, która w przejrzysty sposób pokazuje życie i śmierć legendy jazzu, Charliego Parera – problemy z alkoholem, narkotykami, śmierć dziecka. Całość uzupełniona świetnymi utworami muzycznymi i wspaniałą grą Foresta Whitakera, nagrodzonego za ten występ Złotą Palmą w Cannes. Jedynie co bym zrobił, to skrócił film, bo zdarzały się momenty dość nużące. Jednak całość wypada nad wyraz interesująco i każdy fan Clinta powinien sięgnąć po ten obraz!
Mam takie pytanie. Czemu na głównej stronie w rubryczce "Premiery tygodnia" co jakiś czas brakuje filmów, które akurat w danym tygodniu mają premierę. Na ten przykład obecnie brak tam filmu "Zanim przeklną nas dzieci". Najczęściej dotyczy to filmów dokumentalnych i starszych, które dopiero teraz doczekały się premiery w Polsce ("Zabriskie Point" czy "Bonnie i Clyde"). Jednak w galerii filmowej (także na głównej) problem ten nie występuje.
3/10 – Roland Emmerich znowu nie zaskakuje….
Owszem, trzeba przyznać, efektowny film. Wszystko ładnie się wali, katastrofa za katastrofą, ale nie mogą one zrekompensować w całości głupoty i braku logiki. W filmie nie znajdziemy nic czego dawniej byśmy nie widzieli. Tak więc reżyser serwuje nam wątki rażące swoją poprawnością polityczną, wzorowego prezydenta USA, tatusia herosa i worek innych tandetnych, naszpikowanych patosem rzeczy. Na plus jedynie wątek z Woodym Harrelsonem.
Rozczarowałem się , bo liczyłem, że otrzymam zjadliwy "popcorn movie", a okazało się, że nowe "dzieło" Emmericha razi chaosem i monotonnością.
No, jeszcze jakby wpadło jakieś miejsce dla jakiegoś filmu Piotra Szulkina to byłbym w siódmym niebie :)
Mam podobne odczucia co do filmu. Przeszkadzało mi wtrącanie efektów takich jak slow motion w niektórych scenach, przez co zakłócał ten realizm, który tak wszyscy chwalą.
Na pewno film jest wartościowy, miejscami poruszający (np. scena z mężczyzną podpiętym pod ładunki wybuchowe), ale nie oszołomił mnie i Oscara za najlepszy film przyznałbym "Bękartom wojny" Tarantina.
Proszę czekać…