7/10 – Opowieść o człowieku, który chciał przechytrzyć system i musi za to zapłacić niezwykle wysoką cenę. Historia pełna intryg, kłamstw, ale nie pozbawiona specyficznego czarnego humoru. Soderbergh to jednak dobra firma. Ze scenariusza wycisnął ile się dało i rezultatem powstał film niezwykle wciągający, interesujący i nieszablonowy. Plus do tego popisowa rola Matta Damona (brawo!) i ciekawie skomponowana muzyka, bazująca na starszych rytmach.
Warto obejrzeć!
Dobrze wiedzieć ;p
Nawet plakat przygotowali :)

:) To teraz poprosimy news o zmianie płci Kevina :)
7/10 – Bardzo dobra komedia kryminalna z wieloma ciekawymi postaciami, zwrotami akcji i motywem przewodnim Williamsa. Całość utrzymana w konwencji kryminału, lecz nie zabraknie humoru. Świetna robota Spielberga, który potwierdza swoją klasę i to, że czuję się dobrze w każdym gatunku.
Btw: Nie rozumiem na co potrzebny był polski dubbing…?
7/10 – Chyba sprawdza się to co powiedział kiedyś jeden z recenzentów – Clint jest jak wino, im straszy tym lepszy. Prawidłowość tą możemy zauważyć w ostatniej, już piątej części przygód inspektora Harry’ego. Twórcy nie popełnili błędów poprzedników, a wyciągnęli z nich wnioski. Dlatego też sceny akcji są tak porozmieszczane w fabule, że nie przytłaczają one kręgosłupa fabuły i idących za tym np. dialogów. Udało się także reżyserowi utrzymać mroczny klimat aż do samego zakończenia. Plus na koniec świetny motyw z Jimem Carreym, tutaj gwiazdy rocka i jego wygibasami :)
5/10 – Utarło się, że pierwsza część Świętych to doskonałość w każdym calu. Śmiałym krokiem okazało się stworzenie sequela i to aż po 10 latach. Może słowo fan to wyolbrzymienie, ale były momenty, kiedy wprost rozkoszowałem się scenami akcji, wykonane z niezwykłą gracją z części pierwszej.
A "dwójka"? Trzyma poziom. Tak naprawdę trzeba przyznać, że twórcy wycisnęli z filmu ile można było otrzymać. Ale zapytacie, w takim razie czemu tylko 5 gwiazdek? Widać wyraźnie inspirację Duffy’ego, reżysera filmu klimatami tarantinowskimi czy ritchiowskimi. Postacie są tutaj przerysowane, zbyt efektowne i przenikliwe (np. postać agentki). Humor momentami wysilony, ale nie zakłócający odbioru.
Żebyśmy się źle nie zrozumieli. Nie twierdzę, że "Święci" to film zły, fatalny, koszmarny… Nie. Jest wprost przeciwnie. Ale to wszystko było. Jednak nadal pozostaje z tego niezła rozrywka z ciekawymi sekwencjami strzelanin.
4/10 – W minionym roku odnotowano wiele prób wskrzeszenia gatunku science fiction. Jednym filmom się to udało (tu należało by przywołać np. "Dystrykt 9"), a innym ("Surogaci") niestety nie. "Gamer" to niestety ta druga grupa…
Mimo, że twórcy najwyraźniej postawili na akcję w czystej postaci, nie sprawdziło się. Sceny akcji, niczym wyjęte z gier-strzelanek po czasie stają się straszliwie chaotyczne. A wątek z tym czarnym przeciwnikiem głównego bohatera zapachniał mi jak "Uniwersalny żołnierz". Ale obraz dało się oglądać za zasługą Gerarda Butlera, całkiem niezłych efektów specjalnych i piosence Mansona :))
Po zwiastunie widać, że szykuje się lekkie, sprawne kino akcji. Ja na film się wybiorę nawet dla samej Scarlett :)
Po zwiastunie widać, że nic specjalnego, ani nowego nie będzie… Ale pod koniec klipu rozbawiła mnie jedna kwestia – "Pan baka?"" :)
Proszę czekać…