Aktywność

Adrenalina 2: Pod napięciem (2009)

3/10 – Pierwsza część "Adrenaliny" miała wszelkie zadatki na to, by nazwać go dobrym filmem akcji. Szybkie tempo, czysta akcja i spora dawka czarnego humoru sprawiły, że powstał film lekki i na swój sposób oryginalny.

Dwójka niestety, jak to bywa z sequelami, opiera się na schematach wytworzonych przez jedynkę. Wieje od niej wtórnością. Większość scen opierała się na niejako dopowiadaniu wydarzeń ujętych w poprzedniku. Tutaj również nie udało się "ogarnąć" zabójczego tempa filmu.

Zamiana (2009)

"holerę?" Weź do ręki czasem słownik zanim coś "mondrego" napiszesz…

Hannah i jej siostry (1986)

+8/10 – Kolejny wyśmienity film Allena! Jeden z najlepszych w jego dorobku!

Woody pomimo wprowadzenie bardzo dużej ilości postaci ani trochę w tym wszystkim nie pogubił się. Kompozycja filmu wydaje się przejrzysta, historyjka biegnie swoim rytmem, a do tego wszystkiego pojawia się gama świetnych dowcipów, które łączą się ze sobą. Ponad to reżyser porusza problem nietrwałości związków (małżeństwo Elliota i Hanny), poszukiwania odpowiedzi po co żyć (perypetie Mickeya) czy nawet sprawy z wiarą, religią, opowiedziany w bardzo humorystyczny sposób. To film o szukaniu miejsca dla samego siebie, zderzeniu się różnych osobowości czy też niestałości ludzkich uczuć. Całość uzupełniają wspaniałe utwory jazzowe oraz świetne zdjęcia przeróżnych miejsc Nowego Jorku.

Nowojorczykowi udała się rzecz niesłychanie trudna – operując lekkimi środkami, bardzo humorystycznie opowiedz stworzył film zawierający głębokie myśli, dzieło w pełni dojrzałe.

Wrzucam film do ulubionych.

Ulubione cytaty:
Mickey: Co słychać u Eliota?
Hannah: Chciałabym, żeby wystawił sztukę.
Mickey: Wiesz… lubię go. To oferma, nieudacznik. Zupełnie jak ja. Znasz się na wyborze mężów.

Mickey: Wszedłem do sklepu i kupiłem strzelbę. Gdybym miał guza – zabiłbym się. Moi rodzice byliby zrozpaczeni. Ich też musiałbym zabić. A potem jeszcze ciotkę, wujka. Ale byłaby rzeź…

Pracownik: Molestowanie to temat drażliwy.
Mickey: Ale połowa kraju to robi!
Pracownik: Ale wy wymieniacie nazwiska.
Mickey: Nie. Mówimy tylko "papież".

Mickey: Coś dzwoni mi w uszach. Czy ogłuchnę?
Doktor: A problem występuje tylko w jednym uchu?
Mickey: To zdrowiej mieć dolegliwość w obu uszach?

Hannah:To przez twoją nieustanną masturbację na pewno nie możemy mieć dzieci!
Mickey: No tak. Każ mi jeszcze zrezygnować z jedynego hobby jakie mam.

Ksiądz: A wierzysz w Boga?
Mickey: Nie, ale chciałbym. Może zacznę od malowania pisanek. Może pomoże.

Klucz do koszmaru (2005)

Horror (albo raczej thriller?) całkiem udany, jednak trochę przeszkadzała mi Kate Hudson, która zdecydowanie do tego rodzaju obrazów raczej się nie nadaje. Widzę ją bardziej w rolach typowo komediowych.

Biała wstążka (2009)

Tak… Ja też chciałbym się tego dowiedzieć? Przy filmach Hanekego należy trochę posiedzieć dłużej pogłówkować, przemyśleć temat.

Dzień, w którym Ziemia zamarła (2008)

Kicha nie z tej ziemi! – Uwaga omijać szerokim łukiem! Gigantyczny gniot!

Straszliwie usypiający, infantylny film. Rażący fatalnymi efektami specjalnymi (ohyda!), dźwiękiem (co róż musiałem regulować głośność) i aktorstwem, lub jego brakiem (straszne drewna!). Te dziewięćdziesiąt minut to po prostu tortury nie z tej ziemi. Jak najszybciej chce o tym zapomnieć. A kysz z takim syfem!

1/10

11 najstraszniejszych horrorów

Powiem tylko tyle – mam wiele do nadrobienia. Na dzień dzisiejszy zaledwie trzy pozycje z powyższego rankingu miałem przyjemność obejrzeć ("Egzorcystę", "Lśnienie" i numer ostatni z listy, czyli "Psychozę"). Z drugiej jednak strony zastanawia mnie mała jednolitość tych obrazów. Prawie wszystkie made in USA, jakby reszta świata nie istniała…

Czarna owca (2006)

To z tego wychodzi, że ja także należę do tej grupy, bo "Martwicę mózgu" wprost ubóstwiam :)

Harry Potter i Insygnia Śmierci: Część I (2010)

Rozumiem… Ale czy musisz koniecznie wystawiać ocenę filmowi, którego nie widziałaś i który wejdzie do kin dopiero za rok?

Ze śmiercią jej do twarzy (1992)

> Mówimy o filmie z początku lat 90 i w tej kategorii go oceniam.
A co ma data produkcji filmu do oceny? Jak rozumiem – lata 90 cacy, a obecne dekada do du..?

> Każdy film jest niezależnym projektem i dlaczego mam go porównywać do innych tegoż pana?
Każdy film "niezależnym projektem"? Eee? Rozwiniesz myśl?

Proszę czekać…