@roksana_goly
Na plus powrót starych postaci. Z nowych – Eva Green to czysty ogień. Wizualnie poziom jak w jedynce – jednym przypadnie do gustu, innym nie – ja to kupuję. Fabularnie w porządku. Jest motyw zemsty i walka czegoś, co stało koło dobra ze złem.
Wizualnie cudeńko. Wszystkie wątki dobrze się ze sobą łączą. Rodriguez wyciągnął ze wszystkich aktorów to, co najlepsze. Elijah Wood z tym swoim uśmieszkiem – ciary. Świetny Rourke.
Efekty specjalne to najmocniejszy element tego filmiku. Fabuła średnia. Za Domagałą nie przepadam (chyba, że gada w "Zwierzogrodzie"), więc aktorsko było to dla mnie takie sobie w odbiorze.
Nietypowe paliwo do diabelskiego statku kosmicznego. Postaci Boruty i Twardowskiego świetne. A "Aleję gwiazd" wolę w oryginale.
Momentami przewidywalny, momentami zaskakujący. Ogólny odbiór pozytywny, mimo głupot w stylu – odwracanie się plecami do świra.
Jedna z fajniejszych, polskich krótkometrażówek, a krytykantom… "ja wam mówię – wszystko ch..j". Soundtrack złoto (oprócz "Ona tańczy dla mnie" 😏). Dialogi sztos… "won do piekła ku..wo wściekła".
Klimat zupełnie inny niż w kontynuacji z Banderasem. Małym kosztem udało się nakręcić coś fajnego. Dobrze zagrane, chociaż wszyscy aktorzy to debiutanci. Uwielbiam muzykę z tego filmu (szkoda, że nigdy nie wydano oficjalnego soundtracku). I fajny plakat z tym żółwiem.
Do połowy filmu to przeciętna obyczajówka jakich wiele (romanse, pierwsza miłość, rozstania, zdrady itd.) ze świetnym jak zwykle Rockwellem. Od połowy to bardzo dobry dramat.