@roksana_goly
"Religia to tylko metoda kontroli…" SPOJLER → Bardzo dobrze zagrane. Po wejściu do domu atmosfera coraz bardziej się zagęszcza. Kto by pomyślał, że Hugh Grant tak dobrze wejdzie w rolę psychola? Od momentu wyprowadzenia "ożywionej" kobiety/proroka (feminatywy mnie wkurzają, więc taki zapis) z piwnicy, robi się idiotycznie. Zamiast rzucić się na psychola we dwie, prowadzą z nim durną kato-gadkę. Końcówka też mnie nie przekonała.
Szału nie ma. Jedna ze słabszych produkcji Pythonów. Nie jestem przekonana, że to mógłby być ciekawy seans dla dzieci (w końcu to gatunek familijno-przygodowy) – film jest za długi, często zwyczajnie wieje nudą, żarty rozwleczone do granic możliwości. Wizyta u Napoleona – nudy. Wizyta u Robin Hooda – dla Cleese’a w tym zielonym wdzianku gwiazdka wyżej. Wizyta u Agamemnona – mimo Connery’ego nudy. Wizyta na Titanicu – za mało Duvall i Palina. Wizyta u Ogra – sceny z potworem spoko, po wyrzuceniu go za burtę wszystko siadło. "Bóg stworzył dżdżownice, które nie potrafią obsłużyć żadnego sprzętu i stworzył sutki u mężczyzn. Czyż nie jesteśmy w rękach jakiegoś pomyleńca?" 😏
Dreszczyk był, ale główna bohaterka zachowywała się idiotycznie – tajemniczy pokój do którego nie wolno wchodzić… a co tam wejdę, przecież jestem tylko ciekawskim dzieckiem. Pokój zamknięty na klucz ze schowaną w nim creepy lalką, a co tam otworzę go i będę tam wracać po wielokroć. Pałęta się po całym domu i myszkuje – każdy demon by się wk…wił na taki widok. Ale przyznaję, że było lepiej niż w jedynce, a końcówka to dobre przejście do historii opowiedzianej w "Annabelle" z 2014 roku.
Ryan Reynolds miał być tym, który dźwiga na barkach całą opowieść, no i… chłop nie udźwignął (umięśniona klata to za mało). Ta historia jakoś nigdy do mnie nie przemówiła. Pierwowzór książkowy też nie.
Zgadzam się. Animowane jak chociażby "Shrek" z polskim dubbingiem są świetne, ale filmy typu "E.T." to coś strasznego. Wyjątek to dla mnie "Harry Potter".
Odbieram ten film bardziej jako komedię, niż akcyjniaka. Nic nie poradzę, te teksty… "Pół kredytu kary za pogwałcenie moralności werbalnej." "Jesteśmy policjantami, nie przywykliśmy do przemocy." BTW Do czego służyły te cholerne muszelki?
Nie moja bajka. Smętne, nudne, w ciągłym oczekiwaniu na coś, cokolwiek. Każdy wampir po obejrzeniu tego filmu padnie od nadmiaru snobizmu. Tylko soundtrack świetny (jak zawsze u Jarmuscha). "Co z nim zrobimy? To nie są czasy, gdy mogliśmy ich wrzucać do Tamizy pełnej gruźlików." 😏
DALEKO OD YOKOHAMY – Do ciekawskich świat należy. Pojechać do Memphis i przejść się śladami Króla. Pracownicy hoteliku sztos. 7/10 DUCH – Nicoletta urocza. Szkoda, że tak mało jej w kinie bez Benigniego. Sama radzi sobie doskonale. 8/10 ZAGUBIENI W KOSMOSIE – Dobre aktorskie stracie różnorodności. Ja jestem team Buscemi. 😏7,5/10
SPOJLER → Wątek z mordercą studentek gorszy od tego małżeńskiego, chociaż na widok Tobina Bella z "Piły" ciary. Nicole Kidman jako socjopatka świetna (prawie jak Pike w "Zaginionej dziewczynie", ale nie z takimi pomysłami). Młodziutka Gwyneth w roli studentki z uroczą bezczelnością.