Niestety, ale dla mnie (co nie znaczy, że nie może się podobać) ten tytuł jest stylowo,, hmm… (jakby to określić) fakto-pudelkowy, takie mam pierwsze skojarzenie po zobaczeniu dzisiejszej okładki Faktu.
Jakie to śmieszne. Mianowicie (przypuszczam jak to się stało): jakiś serwis powołując się na anonimowego informatora (a tak naprawdę to wymyślili) z Foxa, puszcza w internet newsa (takiego jak ten, że "Dragonball" to gniot), kopiują go inne serwisy i tak rodzi się plotka opierająca się na marketingu wirusowym działająca na szkodę wytwórni lub tytułu danego dzieła.. Duże prawdopodobieństwo, że stoi być może za tym newsem konkurencja, która zrobiła prowokację anonimowym informatorem lub co trochę absurdalne, a też prawdopodobne, że za tymi plotkami stoi źródło, a prawdziwy anonimowy informator puszcza w obieg news, że jednak "Dragnoball" jest dobry :)
Plakaty bardzo mroczne i klimatyczne. Mark pasuje idealnie do tej roli. John Moore to reżyser interesujący, jego "Za linią wroga" bardzo mnie poruszyło, a "Max Payne" zapowiada się bardzo dobrze, oby reklama nie kłamała :)
Czekam, Baz Luhraman jak już coś robi, to jest to zawsze w pełni dopracowane dzieło.
Masz całkowitą rację. Filmy zapowiadają się dobrze, aktualnie planuje pójść do kina na każdy z nich. A przez ostatni rok byłem tylko na dwóch polskich filmach (natomiast na amerykańskich z 15 razy więcej), już powoli chyba się kończy nurt tych pseudokomedioworomantycznych komedii.
Reżyser:
Aktor:
> Trophy o 2008-08-19 01:02 napisał:
> Na następny raz bez niepotrzebnych spojlerów, albo przynajmniej zaznacz, że są.
Moim zdaniem nie powinno się czytać komentarzy do filmów (nagłówki starczą), które się nie widziało, a od razu widzimy, że komentarz długi, to na 90% będą w nim spoilery. A jeszcze przy takiej produkcji jak "The Dark Knight" chyba nie trzeba zachęcać się komentarzami, żeby obejrzeć.
Ciepły i poruszający dramat. – Jak na debiut reżyserski to wygląda cudownie. To właśnie sprawna realizacja połączona z dobrze dobranymi aktorami, piękną muzyką, tworzy film, który oglądania się z przyjemnością, z dużym zaciekawieniem, a jednocześnie potrafi wzruszyć. Lubię takie produkcje, gdzie nie musimy narzekać na nielogiczności, nudne wątki, tutaj tego nie było. Dramat po części z klimatem "Buntownika z wyboru", co jest dużym plusem, gdzie stopniowo wgłębiamy się w umysł głównego bohatera, utożsamiamy się z jego problemami, by na końcu wraz z nim uśmiechnąć się.
Ocena: 9/10
> jacks o 2008-08-16 20:33 napisał:
> jestem za, a w ogóle jest jakaś możliwość posyłania linków do trailerów, bo
> czasem można znaleźć coś czego na fdb nie ma.
Jasne, że można. Możesz mi linki na maila wysyłać – mikolaj.chodkowski@fdb.pl W miarę możliwości czasowych będę wstawiał.
Proszę czekać…