Podoba mi się ta historia – Miś walczący o swoje prawa obywatelskie, całkiem to oryginalne, spójne i logiczne. Scenariusz jest po prostu dobry, a postać młodej prawniczki nie taka irytująca jak poprzednia dziewczyna.
Tylko popkulturowy humor został ten sam – typowo pod amerykańskiego widza. Na skyshowtime najostrzejesze żarty zostały niestety wycięte.
Podobała mi się ta odsłona, nawet bardziej od "Grobowca Cesarza Smoka". Kontrowersyjna opinia, ale ogólnie cała seria Mumii jest udana, pomimo różnic koncepcyjnych między częściami. Podchodząc bez oczekiwań można się naprawdę dobrze bawić, fani krytykują, ale prawda jest taka, że znacznie gorsze filmy mają wyższą średnią ocen.
Wracając do tematu – co mi się podoba? Przede wszystkim mroczny klimat i świat "dark fantasy" w którym nadnaturalne istoty żyją niezauważone przez człowieka. Chciałbym zobaczyć dłuższą serię, nawet jeśli "jedynce" daleko było od idealnego otwarcia. [SPOILER]Mocno średnia historia miłosna to jedno, ale wskrzeszanie martwych postaci jest niewybaczalne. Szkoda, bo siedem gwiazdek gdzieś już majaczyło na horyzoncie.[/SPOILER]
Film na raz, tożsamość mordercy pozytywnie mnie zaskoczyła. Całkiem zgrabnie połączone wątki, ciekawa broń i "robiący klimat" kostium. Trochę ciężko uwierzyć że "myśliwy" nie miał telefonu (zresztą wspomniane jest o tym chyba tylko jeden raz), ale może nie był aż tak konieczny kiedy policja ma szósty zmysł :)
Zaczyna się jeszcze jako tako, można nawet pomyśleć że film próbuje budować klimat i nie straszyć potworem od pierwszej minuty, ale ile można czekać. Po godzinie niczego, z domieszką całej masy niepotrzebnych scen (m.in postać Sammy) nie byłem już zainteresowany finałem. Dokończyłem z obowiązku. Aktorsko też jest słabo, to szczególnie widoczne przy kłótniach.
Jestem ciekaw jak inni podchodzą do zwierząt w horrorach, dla mnie to jeden z gorszych pomysłów i nawet jeśli w domyśle jest to manifestacja demona, to taki wąż czy wilk nie straszy.
Trzy sceny na krzyż sabotują całkiem realistyczny, klimatyczny i brutalny obraz wojny. Co reżyser miał na myśli? Nie wiem, ale zapamiętam właśnie te najsłabsze fragmenty. Szkoda, bo patrząc ponad to – film jest niezły.
Bajeczka, nawet porównując do jedynki. Trochę przyjemnych dla oka efektów specjalnych (szczególnie w drugiej połowie) i nic więcej.
Nie jest to może typowy horror, ale atmosfera gęstnieje z każdą minutą i cała ta intryga wciągnęła mnie niesamowicie. Oryginalnie wymyślone odcięcie bohaterów od świata, ekscentryczna postać muzyka i osobliwa społeczność – same dobre pomysły wykraczające poza to co zwykle widzimy w filmach tego gatunku. Nie wszystko jest idealnie dograne, szczególnie punkt kulminacyjny lekko zawodzi, ale w końcu to tylko i aż debiut. I tak poziomem przeskakuje te wszystkie średniaki.
Na minus lokowanie produktu i Piotr Głowacki, który nie radzi sobie w bardziej emocjonalnych scenach.
W tej ograniczonej próbce jaką widziałem "Planeta Singli 2" jest najlepszą współczesną, polską komedią. Szok. Sporo ostrego humoru, wydawało mi się nieprzystającego do "komedii romantycznej" i jeszcze na dokładkę Karolak jak Rocky. Bardzo pozytywne zaskoczenie!