Niezły początek, ale film szybko zaczyna przynudzać. Wątki serialowo porozciągane, brakowało substancji (sceny do fabuły wnosiły absolutne minimum), a obie intrygi nie były nie wiadomo jak skomplikowane. Na szczęście druga godzina jest znacznie lepsza, trochę dramy i film odżywa.
Całościowo to taki średniak z pozytywnym przekazem. Nawet się wzruszyłem.
Słabiutko, film tzw. "akcji". Przez godzinę nic się nie dzieje, żadnych strzelanin, wybuchów, kraks, no dosłownie nic. Trzeba się męczyć z tym aktorstwem. Jak nie było budżetu to i film nie powinien był powstać.
Nieźle się zaczyna, szkoda że nie utrzymał tempa z pierwszych 25 minut. Dobra rola Joe Flynn’a.
Mocny, sceny na pewno zostaną w pamięci. Jak na erotyk nieźle wyreżyserowany.
Dość późno zorientowałem się, że to z założenia była komedia, myślałem że oglądam kolejny słaby film który przypadkiem jest śmieszny. Rozrywka niezła (końcówka trochę gorsza), jak ktoś widział kilka filmów o nastolatkach z przełomu tysiąclecia to tutaj dostanie więcej tego samego. Tylko miałem wrażenie że film cały czas gdzieś pędzi – jest zdecydowanie za krótki.
Film o spełnianiu marzeń, pozytywny, z nieźle napisanymi dialogami i niezwykle naturalną Dianą Ross. Nie wszystko jednak wyszło – jest trochę chaosu, nie wszystko się spina tak idealnie. Drugi duży minus za udźwiękowienie . Gdyby nie to, to byłby hit.
Pozytywny, i za to gwiazdka więcej. Ogólnie Jennifer Garner nie przekonała mnie jako nastolatka, wolę wersję w wykonaniu Rob’a Schneider’a (Hot Chick) :D
Chwalony przez tych nielicznych co go obejrzeli, ale wg mnie ciężko żeby film trzymał w napięciu kiedy na początku opowiada zakończenie. Temat nadużyć władzy pokazany nieźle, ale bez oryginalności.
Nic ambitnego, po prostu dobra rozrywka. Wyreżyserowany po hollywoodzku, wizualnie bardzo ładny, a cała reszta przeciętna. Nawet przeciętne postacie wyróżniają się pozytywnie na tle innych wysokobudżetowców.
Widoczki byłby świetne gdyby wyszła wersja w HD. Reżyser zbudował dobrą bazę pod film, różnorodność niespotykana jak na tamte lata, feminizm, a wszystko zepsuła (przynajmniej mi) mało charyzmatyczna główna bohaterka.
[SPOILER] Rzuca się też w oczy jak bardzo niecelna, wręcz kosmetyczna, jest broń palna w tym filmie. Nawet tuż na wprost siebie nie mogą trafić. [/SPOILER]
Proszę czekać…