Chyba jeszcze dziwniejszej bajki w życiu nie widziałam. :))) Bardzo kolorowa, absurdalna, surrealistyczna…
Sam pomysł nie był zły, tylko to wykonanie, ech. :/ A ja lubię czasem obejrzeć zły film. Siedzę, patrzę i myślę: „Co by tu jeszcze, sp***yć, panowie, co by tu jeszcze…” :P
Spoiler alert…
Zakończenie tego odcinka łamie serce… Szkoda, że dalsza część serialu jest bez Doyle’a, ale jak odchodzić, to właśnie tak… A nie po zderzeniu z kartonami na przykład…
Fajny aktor, ale głupio skończył w młodym wieku… Bardzo podobał mi się w "Aniele ciemności". Szkoda, że wpakował się w nałóg…
Zawsze lubiłam tego typu bajki, chętnie oglądałam i nawet dzisiaj nie wzdragam się przed zerknięciem na takie produkcje z sentymentu. :)))
Bajka z dzieciństwa. Chętnie ją oglądałam, a potem piosenka z czołówki wkręcała się w głowę cały dzień. :))) Każdy odcinek był pomysłowy.
Śmiesznie, choć nieraz bardzo dosadnie i zdecydowanie niepoprawnie politycznie. Celna satyra. Mnie nie przeszkadzały charakterystyczne powracające postacie.
Bardzo kolorowa wędrówka kulinarna po Włoszech. Pozycja obowiązkowa dla wszystkich miłośników kuchni włoskiej. Uwaga! Nie oglądać, będąc głośnym! :)
Pamiętam, że wśród niektórych moich znajomych serial wzbudzał spore emocje, nawet budził zgorszenie. :) W dzisiejszych czasach nie wiem, czy kogoś mógłby zgorszyć. :)))
Może i pomysł na umiejscowienie akcji serialu był trafiony, ale fabuła pozostawia wiele do życzenia. Nie bawił mnie.
Proszę czekać…