@TM_KRM, mnie by się nie chciało, ale nie będę Cię zniechęcać. :)))
@Grzegorz_Derebecki, dobry pomysł; to jeszcze wypowiedz się ws. tego importu. :)
@TM_KRM, u konkurencji tak, ale czy tutaj mamy takie filtry do niepokazywania?
@TM_KRM, dzień dobry! Co prawda nie wiem, do czego jest Ci potrzebna lista 37 029 filmów, które Cię nie interesują, ale poprosimy @Grzegorz_Derebecki o odpowiedź. Może da się coś z tym zrobić. :)
Miłego dnia!
@Wafel88, dawniej nie było ograniczeń w dodawaniu słów kluczowych, obecnie jest to uregulowane, ale przy wielu filmach zostało ich jeszcze za dużo.
https://fdb.pl/forum/temat/42650-slowa-kluczowe-do-przejrzenia
Możesz zgłaszać strony do przejrzenia lub śmiało usuwać zbędne tagi, jeśli je zauważysz. :)
Byłoby lepiej, gdyby użytkownicy na razie nie dodawali linków ręcznie, bo to wszystko dodał już bot, więc nie ma sensu dokładać nam pracy z podwójnym sprawdzaniem.
@Chemas, ma znaczenie.
W dodatku zdarzyło mi się, że był film wcale nie z Premium i z konta niezweryfikowanego przez CDA, czyli prawdopodobnie nielegalny, więc trzeba naprawdę dokładnie to sprawdzać.
Zdecydowanie najgorsza platforma do powiązania tego wszystkiego.
@Chemas, zważywszy na to, że z dubbingiem są raczej filmy dla dzieci i familijne, to lepiej dodać z dubbingiem. Dlatego też ważne jest, aby sprawdzać w kolejności dodania, bo te się – z tego, co zauważyłam – pojawiają pierwsze. Są też wersje z autodeskrypcją (jak na HBO) lub językiem migowym, w tym wypadku pierwszeństwo mają lektor lub napisy, moim zdaniem oczywiście.
Chciałam wrócić raz jeszcze do tego tematu. Oczywiście nie ma nic złego w korzystaniu ze słowników czy internetowych tłumaczy. Wszyscy ich używamy i są to bardzo przydatne narzędzia. Trzeba to jednak robić z głową.
Niektórym jednak w ogóle nie chce się włożyć żadnego wysiłku w dodawanie treści, tylko wrzucają wszystko do translatora i bezrefleksyjnie robią „kopiuj–wklej”, bez żadnego namysłu (przy dłuższych tekstach to po prostu plagiat, ale ja tutaj nie o tym).
Otóż wczoraj sprawdzałam obsadę i tam było na przykład słowo „parent”, czyli oczywiście 'rodzic', przetłumaczone jako „roślina mateczna”. Ręce mi opadły, bo nie rozumiem, jak można do tego stopnia nie myśleć. Były w tej obsadzie także inne kwiatki. Dodatkowo translator przetłumaczył niektóre imiona i nazwiska osób (aktorów itd.). W ekipie zaś pojawił się zawód bodajże „drugi dźwięk asystenta” tudzież inne farmazony.
Nie piszę tego po to, aby kogoś wyśmiewać.
Proszę tylko, aby dodający korzystający z translatorów dokładnie czytali (najlepiej na głos), co nam tu wklejają.
No i weryfikatorzy muszą uważać na kolejny problem – łatwo można by przeoczyć, że jest np. wpisany „Dawid” z translatora zamiast „David” i już byłby dubel osoby.
Proszę czekać…