Na tle innych polskich komedii romantycznych z ostatnich lat wypada całkiem nieźle. Na plus aktorstwo. Dość smaczna rozrywka.
Poniżej przeciętnej, ale da się obejrzeć. Największym plusem jest obsada, tyle że nie ratuje ona nieciekawego scenariusza.
Niezły serial, wątki ładnie się rozwijają, wszystko pasuje i się domyka – scenarzyści się postarali. Do tego fajni aktorzy.
Jeśli to faktycznie miała być polska odpowiedź na seriale z cyklu „CSI”, to wyszło bardzo żałośnie. Szkoda, bo przydałaby się tego rodzaju rodzima produkcja na poziomie.
Nie dość, że (ujmę to eufemistycznie) niezbyt mądry, to jeszcze obleśny, a to podobno film z misją (sic!).
Całkiem dobry film o młodzieży i jej problemach, zaciekawia i przyciąga uwagę. Wiele nieopatrzonych twarzy dobrze wróżących na przyszłość.
Klasyka Disneya. Fabuła niestety nie porywa, ale dużym plusem jest warstwa muzyczna. Wizualnie też w porządku.
Zupełnie mnie nie wciągnął ani niczym nie ujął, nie zachwycił. Średniaczek bez polotu, choć swoich fanów ma…
Hm… życiowy film: babcia chce oglądać telewizję, ale musi się zająć wnuczką. No cóż, nie wpadła na to, że program z telewizji można sobie nagrać. :-)
Kilka podejść do tego serialu robiłam… Ostatecznie udało mi się go obejrzeć. Niektóre odcinki były mocno wkurzające, inne z kolei mnie zachwyciły. Finał niestety mnie nie usatysfakcjonował. Nie zgodzę się natomiast z twierdzeniem, że jest jakaś jedna interpretacja i tylko ona jest słuszna. Przeciwnie, wymowę można odczytać na wiele różnych sposobów, co jest tyleż frapujące, ile wkurzające, zważywszy na to, jak wiele czasu trzeba poświęcić, aby obejrzeć całość…
Proszę czekać…