Nie przepadam za tym odcinkiem, jest on chyba najbardziej mroczny w całej serii (mroczny zarówno fabułą, jak i „ciężkimi” zdjęciami).
Dopiero niedawno obejrzałam ten serial (albo zupełnie nie pamiętam go z dzieciństwa, jednak raczej to pierwsze). Fabuła jest dość naiwna, ale ogólnie produkcja całkiem sympatyczna.
Jeden z bardziej ponurych odcinków. Miło jednak zobaczyć młodziutkich aktorów – Magdalenę Wołłejko, Jana Piechocińskiego czy Tomasza Stockingera.
Śliczna Brylska i piękny pies – to najbardziej zapada w pamięć, choć fabuła jest bardzo ciekawa. Rozwiązanie zagadki wcale nie jest takie oczywiste…
Mam wrażenie, że tutaj twórcy troszkę inspirowali się zachodnimi produkcjami. Nieduża, ale udana rola Jana Machulskiego.
Fabuła tego odcinka jest bardzo ciekawa (zresztą autorka literackiego pierwowzoru miała duży talent w tym zakresie), ale nieco siermiężna realizacja. A może to ponury PRL po prostu?
Pierwszy odcinek serii jest inny od reszty (ale nie będę spoilerować, bo może jakimś cudem ktoś nie oglądał serialu :-)) i przez to bardzo ciekawy. Cieszy obecność takich gwiazd jak Henryk Bista czy Edmund Fetting.
@miodzik, jak jest to ujęte w jednej z ciekawostek: „Chociaż powszechnie sądzi się, że numer „07” jest związany ze słynnym 007, czyli Jamesem Bondem, Milicja Obywatelska używała sygnału wywoławczego „07”, zanim powstała seria o Bondzie”.
Właściwie każdy odcinek można rozpatrywać/oceniać jako oddzielny film, zwłaszcza że niektóre powstały w dużej rozbieżności czasowej. Lubię wracać do tego serialu, lubię Borewicza, chociaż babiarz, jakich mało. :-)))
@Chemas, do oglądania tego serialu trzeba po prostu wyjąć kij z pewnej części ciała. :-) W przeciwnym razie nie będzie bawił, tylko powodował oburzenie: „jak oni mogli wyśmiewać to a to”.
Proszę czekać…