Bardzo pomysłowy film; zaciekawia, intryguje, angażuje intelektualnie i emocjonalnie. Do tego fajna muzyka. Polecam!
Niestety, nie dałam rady obejrzeć do końca. Film nieskładny, nieporadny fabularnie, nudny i drętwy. Wytwór produkcji taśmowej.
@MJUZIQ, w poradniku dla dodających (polecam lekturę) jest zasada, że jeśli istnieje nazwa polska, to dodajemy zawsze polską. Jeśli widzisz gdzieś zapis „California”, to śmiało popraw na „Kalifornia”. Reszty Twojego postu nie bardzo rozumiem. Jeśli ktoś zmarł z powodu choroby, ale nie ujawniono jakiej, to skąd niby mamy wziąć jej nazwę? Nazmyślać? :-)
@Chemas, a muzyka Ci się w tym filmie naprawdę podobała? Bo mnie nie, niestety…
Ale to dobrze, że się nie zawiodłeś, bo najgorzej zapłacić za bilet i się rozczarować. :-)
@Chemas, tak, Stenka świetna, zresztą Kot też wypadł dobrze w roli tego… hm… Kleksa pod wpływem substancji odurzających (?). Najbardziej jednak zniesmaczyły mnie humor skatologiczny i montaż tragiczny. :-)
@Chemas, ale skoro nie ekranizacja, to czemu pod takim tytułem? Ano pewnie, żeby przyciągnąć uwagę dorosłych, którzy pamiętają stary film…
@Chemas, nie mam problemu z tym, że innym podoba się coś, co mnie nie. :-) Ale ekranizacja to nie jest.
Po co robić kontynuację chały? Film bzdurny, nieciekawy, przewidywalny, w dodatku kolejny, w którym ktoś podrabia Kubę Wojewódzkiego (?).
Śpiewają ładnie, ale… Dlaczego nie napisano oryginalnych piosenek, tylko – tak na łatwiznę – użyto znanych i lubianych?
Niezbyt to udane, na pewno gorsze od animowanego pierwowzoru. Obawiam się, że znudzi nawet dzieciaki.
Proszę czekać…