Milczenie owiec 1991

The Silence of the Lambs

Młoda kadetka FBI zostaje przydzielona do przesłuchania zamkniętego w ośrodku dla psychopatów kanibala, aby zdobyć od niego informacje na temat innego mordującego szaleńca.

Reżyseria
Scenariusz
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 1 zwiastun

Zdjęcia Zobacz wszystkie 34 zdjęcia

Obsada Zobacz pełną obsadę

Jodie Foster
jako Clarice Starling
Anthony Hopkins
jako Dr Hannibal Lecter
Scott Glenn
jako Jack Crawford
Ted Levine
jako Jame 'Buffalo Bill' Gumb
Anthony Heald
jako Dr Frederick Chilton
Brooke Smith
jako Catherine Martin
Diane Baker
jako Senator Ruth Martin
Kasi Lemmons
jako Ardelia Mapp
Charles Napier
jako Boyle
Tracey Walter
jako Lamar
Roger Corman
jako Dyrektor FBI Hayden Burke
Ron Vawter
jako Paul Krendler

Fabuła

Agentce FBI, Clarice Starling, powierzona jest sprawa seryjnego mordercy, Buffalo Billa, obdzierającego ofiary ze skóry. Zasięga po pomoc u najwybitniejszego psychiatry, ale zarazem także wielokrotnego mordercy, który jest kanibalem. Hannibal Lecter pomaga jej w odnalezieniu mordercy, ale odkrywa tajemnice morderstw w zamian za odkrywanie przez Clarice części swej przeszłości. W ten sposób między agentką FBI i niezwykle inteligentnym psychiatrą zacieśnia się więź. Anonimowy

Gatunek
Thriller, Kryminał
Słowa kluczowe
krew, zemsta, więzienie, morderstwo zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
1991-12-31 (kino), 1991-01-30 (świat), 2003-09-17 (dvd)
Wytwórnia
Orion Pictures Corporation
Strong Heart/Demme Production
Kraj produkcji
USA
Wiek
od 18 lat
Czas trwania
118 minut
Budżet
19 000 000 USD

Wiadomości zobacz wszystkie 3 wiadomości

Recenzje

Podróż do duszy mordercy... 10
  • 2006-08-07
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Jaka cecha jest w thrillerze najważniejsza? Na pewno thriller powinien straszyć, a przede wszystkim posiadać klimat i dobry scenariusz. Ważna jest tutaj gra aktorska. Kryminał? Scenariusz - dobrze poprowadzony, oraz zagadki - intrygujące i oczywiście sensowne. A gdyby to wszytko wymieszać (w świetnym stylu) oraz dodać aspekt psychologiczny? Wtedy wyszłoby najprawdopodobniej "Milczenie owiec".

Pewien zwariowany morderca porywa młode dziewczyny, obdziera je ze skóry, a na koniec wrzuca do rzek. Do zbadania tej sprawy wysłana zostaje agentka FBI - Clarice Starling. Przełożeni wierzą, że o psychopacie więcej wiedział będzie inny morderca - Hannibal Lecter, dlatego też na wywiad z nim wysyłają agentkę Starling. Rzeczywiście - Hannibal będzie chciał pomóc, lecz będzie robił to za pomocą zagadek, licząc na dedukcję i inteligencję Clarice.

Od razu powiem - to nie jest typowy ''straszak'' czy też strzelanina. Jest to obraz o podłożu psychologicznym. O wiele więcej dzieje się w spojrzeniach oraz tekstach Lectera niż magazynku od pistoletu bohaterki. Co prawda, końcówka jest dosyć 'duszna' i potrafi wywołać dreszczyk emocji, lecz w trakcie filmu będziemy bardziej nastawieni na myślenie niż "pif-paf bum-bum" - że też posłużę się dźwiękonaśladownictwem. Gra aktorów. Chyba każdy słyszał już komplementy pod adresem Anthony Hopkinsa za rolę Hannibala. Ja dorzucę swoje trzy grosze. Hopkins przede wszytkim czaruje swoim wzrokiem oraz mową. Kiedy patrzyłem w jego (niebieskie) oczy, autentycznie dostawałem dreszczy. Ciężko się od tego charyzmatycznego wzroku oderwać. I jeszcze ta czyściutka angielszczyzna z akcenctem. Hopkins zagrał genialnie i potrafił zachwycić grając tylko drugoplanową rolę. A tak potrafią tylko najlepsi. Jodie Foster również zagrała świetnie. Udanie wzięła na siebie brzemię grania koło takiego geniusza jak Hopkins, i wcale mu nie asystuje. Aktorstwo to ogromny plus obrazu.

Scenariusz. może nie jest rewelacyjny, lecz jest przedewszystkim przemyślany, logiczny oraz wciągający. Napisał go Ted Tally znany później z "Czerwonego Smoka". Spisał się dobrze, a część 'kryminalna' stoi na naprawdę wysokim poziomie. Jeśli chodzi o montaż to ujęcia są dosyć długie, co dobrze wpływa na film. Scen akcji za wiele zresztą nie ma. I dobrze.

Muzyka. Naprawdę duży plus obrazu. Nie rzucająca się w uszy, lecz świetnie budująca klimat. Zresztą zauważyłem ją dopiero gdzieś w środku filmu. Należy zauważyć, iż w jednej z bardziej krwawych scen muzyka jest grana na... fortepianie! I w końcu klimat. Zaznaczyć tu należy, że w tym filmie klimat nie ma zadania przerażać jak to jest zazwyczaj w horrorach. On tutaj "wciąga" nas do tego świata. Buduje go Hannibal Lecter, buduje go dosyć spokojna muzyka. No i widok ponurego, niewielkiego miasteczka w którym skrywa się morderca. A dopiero po obejrzeniu zdajemy sobie sprawę, iż tacy ludzie jak Bufallo Kid istnieją naprawdę. A prawda to bolesna.

Jednak "Milczenie owiec" to tak naprawdę podróż w głąb duszy mordercy. Psychopaty, transwestyty i szaleńca. Podróż to zaiste ciekawa, trzyma ona w napięciu do samego końca. Może były jakieś błędy, lecz za genialne kreacje aktorskie, bardzo dobry senariusz, świetną muzykę oraz niezwykłą 'inteligencję' filmu daję pełną 10.

9 z 12 osób uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Czy wiesz, że?

Ciekawostka

Film został nakręcony w okresie od 8 października 15 listopada 1989 do 1 marca 1990 roku. zobacz więcej

Powiązane filmy Zobacz wszystkie 4 powiązane

Komentarze 6

Avatar square 200x200

Sebioslaw 2016-02-11 10

Zdecydowanie mój numer jeden wśród thrillerów. Rewelacyjny Hopkins i Foster.

makowka4 2009-03-02

Warto obejrzeć – chociażby dla Anthonego Hopkinsa, który w swojej roli spisał się na medal, mimo, że w tym filmie jest mroczną postacią, to jednak tak inteligentą, o ciętym języku, że rzeczywiście da się go polubić…:)

Tomassh 2007-07-23 9

Podsumowanie… – hmmm oglądnąłem wszystkie części i tak:
Milczenie owiec – no oczywiście najlepsza część, bardzo zaciekawił mnie sam początek, później się trochę ciągnie (jak zresztą wszystkie części) :P ale ogólnie super, wspaniała gra aktorska i chyba najbardziej tajemnicza część. 9/10

Hannibal – trzyma poziom pierwszej części, spoko, ale tez w połowie się ciągnie :P Szkoda, ze Agentki Starling znowu nie zagrała Jodie Foster, choć Julianne Moore nie zagrała źle. Cześć najbardziej obrzydliwa, już nie chodzi o pana bez twarzy, ale ostatnie sceny :] Nie sądziłem, ze zobaczę cos bardziej, czy równie obrzydliwego jak operacja głowy w Pile III. 8/10

Czerwony smok – hmmmm tu to tylko wymieniać więcej minusów :/ Ogólnie to zdychałem z nudów :P nie mogłem się doczekać końca, Edward Norton kompletnie nie nadawał się do głównej roli agenta… jakiś taki byle jaki, bardziej by się nadawał do komedii niż do takiego filmu, jego głos mnie dobijał! I niby "Czerwony smok" to prequel "Milczenia owiec" i "Hannibala", jeśli tak, to, jakim cudem wszystkie wydarzenia dzieją się w naszym czasie? Kompletny debilizm! 6-/10

Hannibal – po drugiej stronie maski – zaciekawił mnie cały film :] oglądałem go jako pierwsza część, prawie kompletnie nie wiedząc, o co chodzi w tej całej historii Haniballa, oprócz tego, ze zjadał ludzi, a poszedłem na seans z nudów i nawet milo się zaskoczyłem, odrazu chciałem poznać dalsze części :) 8/10

Ogólnie to cala serie oceniam tak na 7/10. Fanem tego filmu się nie stałem :P ale cos mi się zdaje, ze powstaną następne części (które z chęcią zobaczę), choćby patrząc na "Haniballa – po drugiej stronie maski" i postać japonki, na pewno zrobili te część po to, żeby wykorzystać ja w stworzeniu następnej np. kontynuacji "Haniballa". Ja bym był jeszcze za tym żeby pokazać co się działo przed "Czerwonym smokiem" i ""Milczeniem owiec" i pokazać całą osobę i psychikę Haniballa, bo tak na prawdę to te filmy za dużo o nim nie mówią, no oprócz "Maski…".

I jeszcze, co do całości serii, to trochę ona nieuporządkowana jest :P Gdy ktoś ogląda "Czerwonego smoka" jako ostatniego to najbardziej to widać… niezbyt przyjemnie się tak ogląda :/

Nie musicie się sugerować moja opinia, bo jak napisałem, fanem serii się nie stałem… Trochę mnie wynudziła :P A oglądałem ją jako obowiązek kinomana :)

Everblue 2007-02-21 10

kultowy film! – Zdecydowanie polecam 10/10

Karina85 Everblue 2009-09-21 10

zgadzam się z Tobą w 100%,film rewelacyjny,już dawno nie oglądałam filmu który by mnie tak wciągnął jak ten,poprostu mnie wmurowało w kanapę i nim się spostrzegłam był już koniec:)jak dla mnie 10 z plusem:)

drgoebbels 2006-09-17 10

Kto by pomyślał… – że polubię Lectera. Polecam.

Współtworzą