Ręce opadają. Już takie bzdury są wymyślane, że głowa opada. Paruzel i ksiądz to już nawet na węzłach żeglarskich się znają. Jaja jakieś.
Dość udany odcinek. Pojawia się ciekawa postać Jacek Marzec, którego gra Tomasz Sapryk, a którego bardzo lubię. Fajnie wpasowany w serial. Gorsze niestety głupie dialogi między Natalią i Noculową.
Takie sobie. Nie jest to najlepszy odcinek Ojca Mateusza. Sama historia jest ciekawa, ale gorzej z wykonaniem niestety. Jak to zwykle bywa w takich ciągnących się serialach.
Jak na te ostatnie odcinki Komisarza Alexa, to nawet jest w porządku. Zosia dalej lekko denerwująca. No cóż taką ma rolę, tak jej napisali. Nie ma na to wpływu, to całkiem niezła aktorka.
Bardzo dobry slasher, przy którym seria o Jasonie wygląda na nakręconą przez amatorów. Sama muzyka to wisienka na filmowym torcie, bo zagrało wszystko, na czele z unikalnym klimatem i aktorstwem. Cały film to nieprzerwana akcja, wszystkie wypełniacze zostały ograniczone do absolutnego minimum i to sztuka znaleźć moment na kilka minut przerwy.
[SPOILER] Wielka szkoda, że postać doktorka została tak bezceremonialnie zabita, strzał w kolano dla kolejnych części. [/SPOILER]
zakręcony aż za bardzo
Tak! Świetna animacja
Nawet nie taki najgorszy. Do momentu gdy nie pojawiają się drętwi Trissy i Jake jest całkiem nieźle. Można obejrzeć, chociaż wysokich lotów to nie jest.
Nagonka na ten film najwyraźniej zabiła całą serię, i mówcie sobie co chcecie, ale to nie jest film na jedynkę! Naprawdę, czy ludziom wydawało się, że oglądają dokument na BBC, a każdy detal musi być podparty jakimś badaniem naukowym? Skąd się wzięli ci wszyscy eksperci.. rekinologii?
I znowu bzdura goni bzdurę. Bardzo słaby odcinek serialu Ojciec Mateusz. Niewiarygodne jest to, jak ta cała policja w Sandomierzu, opiera się tylko na księdzu Mateuszu. Cała historia jest słaba.
Proszę czekać…