Kolejny niezły odcinek, Kontynuacja ciekawej intrygi wójta. Trochę to niewiarygodne jest, ale lekko bawi i co najważniejsze nie denerwuje. Lucy zaczyna się coraz bardziej stykać z problemami wsi i poznawać mieszkańców.
Po wszystkich opiniach jaki to niby nie jest popis aktorski Pameli Anderson, biorąc pod uwagę temat filmu, spodziewałam się czegoś na miarę Zapaśnika. Niestety nawet nie ma co porównywać. Film jest przeciętny, a z tą wybitną grą aktorską Pameli też bym nie przesadzała. Ot, względnie dobry dramat, ale wiele jest takich. 6/10
Typowa komedia romantyczna, której fabuła jest osadzona w okresie świątecznym. Średniak do obejrzenia. Zachwycać się jednak nie ma czym. Szybko zapomnimy o produkcji.
Drugi odcinek jest niezły, ale to już nie to jak pierwsze uderzenie. Ale jest dalej w porządku. Komediowo bez przesadyzmu. Trochę przegięcie z tym straszeniem.
Jak na te ostatnie odcinki, nie jest jeszcze tak źle, ale mogłoby być lepiej. Kilka jak zwykle naciągniętych sytuacji. I ogólnie średnio się ogląda, lekko przynudza po prostu.
I oto jest początek tego słynnego serialu i na prawdę dobry odcinek. Serialu, który zdecydowanie za długo się ciągnął i odcinki z sezonu na sezon były coraz słabsze. Co ma wpływ na moją ogólną ocenę serialu. Ale już w tym pierwszym widać pewne sytuacyjne naciąganie, które jednak jest w takiej formie, że nie irytuje.
sam film nawet niezły, fajny motyw z kucharzem :)
ale pomysł na rozwiązanie problemu Charliego nie przekonał mnie :(
Naiwny i nie trzymający w napięciu thriller. Niestety, ale znane twarze w dzisiejszych czasach mogą zachęcić do obejrzenia, ale już nie do utrzymania skupienia na dziurawej fabule. Rozczarowanie. 4/10
Fajny, zadziorny i z pazurem. Doborowa obsada i momentami wzrusza.
No i po serialu, który powinien być zakończony co najmniej sezon wcześniej. Bardzo to już jest na siłę zrobione. Ten ostatni odcinek to jeszcze w miarę ujdzie w porównaniu z innymi z tego sezonu.
Proszę czekać…