Za takie filmy jak Zombieland, czy też pierwszy Venom spokojnie dałbym mu ósemeczkę, ale nie wszystko u niego błyszczy, więc na razie siódemeczka ode mnie. Obawiam się, że może się sparzyć na Iluzjii 3.
Efektowne ale nie koniecznie efektywne kino. Początek daje płonną nadzieję, że będzie super, a tymczasem film z czasem się wypala. Na pewno dobra obsada.
Film bardzo dobry. Podzielam całkowicie Twoją opinię. Dodam, że to kolejny film, w którym Will Smith pokazuje, że potrafi zagrać także bardzo poważne role.
Serial uwielbiam i film swego czasu z wielką przyjemnością obejrzałem. Faktycznie, ta para aktorów sprawdza się znakomicie, a Duchovnego lubię bardzo i nie tylko w tej produkcji.
Po takiej recenzji muszę koniecznie nadrobić. Aż wstyd, że do tej pory nie oglądałem. Obsada faktycznie znakomita. Dodałem do listy do obejrzenia.
Już od napisów początkowych bawi, a więc… "może w tym roku warto pojechać na urlop do Szwecji?" Dialogi bezbłędne. Moje ulubione sceny – ta z rycerzem, tracącym ręce i nogi ("- To tylko draśnięcie. – Straciłeś rękę. – Bywało gorzej."), z francuskimi rycerzami ("Twoja matka była chomiczką, a ojciec śmierdział owocem dzikiego bzu. Uciekajcie, bo was znowu wyszydzę.") i… cała reszta. Arcydzieło.
Wizualnie bardzo fajnie, ale niestety to nie jest film z tych najlepszych w dorobku Gilliama. Było za dużo momentów, które wynudziły mnie jak cholera. BTW Bawarska kaszanka z kiszoną kapustą – fuj.
"Kto staje się potworem, zrzuca z siebie ciężar bycia człowiekiem." – Aktorsko nie mam się do czego przyczepić, ale psychodelia w reżyserii Gilliama to nie moja bajka. Wolę "Tam wędrują bizony".
Bardziej film o przemijaniu, radzeniu sobie z samotnością niż typowy horror. Piękna Susan Sarandon, dobra Catherine Deneuve, za mało Davida. Ogólnie fajny styl.
Okropne zakończenie jednego z moich ulubionych komediowych seriali (do sezonu, w którym pojawił się Kutcher). Jakim cudem twórcy namówili Schwarzeneggera i Slatera, żeby zagrali w tym szajsie?
Proszę czekać…