Słabe i przewidywalne,może komuś będzie podobać się.
Znakomite kino. Takie perełki w kinie Polskim w XXI wieku to na prawdę rzadkość. Znakomita stylizacja na czasy, które ja liznąłem. Do tego doskonałe aktorstwo wszystkich, podkreślam wszystkich. Jak czytam, że nuda, to ręce opadają.
@k_malecki okej co do dodawania do sezonów, ale właśnie, żeby chociaż było pionowo. Ja już się parę razy złapałem na tym, że wpisałem na przykład numer odinka w sezonie w inne pole.
@Chemas Poprzedni formularz dodawania odcinków był wygodniejszy. Ja podobnie jak ty – dane dodawałem pionowo (najpierw numer odcinka, później rok, a na końcu tytuły). Co do samych sezonów, widzę w nich potencjał, więc dodawanie odcinków do sezonów a nie do serialu nie przeszkadza mi za bardzo.
Słabiutki thriller z wleczącą się akcją.
Ma bardzo upiorną i mroczną warstwę muzyczną. A poza tym bardzo mnie się podoba protagonistyczna postać graną przez Panią Megumi Okina. I oczywiście upiory. Na minus że tutaj jest zachwiana chronologia wydarzeń.
Zacytuję tu swoją wypowiedź z dyskusji na discordzie. Czyli moje zdanie w tym temacie @Grzegorz_Derebecki stwierdził, że warto założyć osobny temat na forum. Z pewnym opóźnieniem zakładam.
A więc cytuję siebie:
"Może ja coś napiszę, jaka jest chyba większości filozofia dodawania, albo była.
Problem polega na tym, że przed wprowadzeniem sezonu jako osobnego bytu, to sprawa była prosta. W jednym ciągu dodawałem sezony, odcinki, roczniki i tytuły oczywiście. Wszystko w układzie pionowym.
To znaczy jak wypełniałem pola to jechałem po kolei, rocznik, sezon, odcinek w dół
A teraz jest trochę zamieszania pola się mylą. Już mi się kilka razy zdarzyło, że numer wpisałem nie w to pole. Pewnie się człowiek przyzwyczai.
Ale tu jest jeszcze inny problem. Bo jak uzupełniałem czy dodawałem serial, to od razu wszystko w jednym podejściu. Jakiś tam tytuł, premiera, gatunki, wytwórnie i od razu sezony z odcinkami."
No i zapraszam do dyskusji, jak to wszystko z samodzielnym bytem sezonu pogodzić?
Muszę przyznać, że podchodziłem do serialu "Wednesday" z dużymi oczekiwaniami, jako wieloletni fan Adamsów. Po obejrzeniu całości, jestem głęboko rozczarowany. Daję tej produkcji mocne 4/10, tylko za kilka momentów, które nawiązywały do klimatu oryginału. Moim zdaniem, serial całkowicie zatracił to, co stanowiło esencję dawnych serii.
Proszę czekać…