No ileż razy można takie bzdety tworzyć. Ja rozumiem, że są zwolennicy takich filmów i szanuję, ja do nich nie należę. Zaznaczę, że są filmy tego typu dobrze zrobione i nawet mi się podobały ten nie. I jeszcze ten sztuczny Dwayne Johnson. Że też Bronson dał się na to namówić. Kasa?
Film miał potęciał ale widac, że zabrakło dobrego scenariusza a dziury zapełniano kolejnymi ujęciami rozmegliżowanych kobiet
Wyjątkowy kaszalot z tego studia, a aktorstwo to woła o pomstę do nieba, ekipa specjalnej troski wysłana do ratowania planety xD
Przyzwoity, ale nie jest to pozycja obowiązkowa i kompletnie nie rozumiem zachwytów nad tym filmem. Ja rozumiem, że w końcu jakaś zagraniczna gwiazda zrobiła film w Polsce i o Polsce, ale to chyba ciut za mało, żeby się zachwycać. Nie urzekł mnie klimat, nie urzekli mnie bohaterowie, nie urzekła mnie Polska w tym filmie, nie urzekła mnie historia. 5/10
Słabiutki shit i tyle. Historyjka głupiej dupeczki, która chce zrobić karierę w biznesie porno. Tyle, że zamiast porządnej historii mamy teen dramę w wykonaniu bohaterki i jej koleżanek z branży. Dylematy "przyjacielskie" i relacje jaj z serialu dla nastolatek stanowią istotne tło dla całości działań infantylnej Belli. Całość się nie kleiła, bo trudno połączyć temat porno i naiwne zachowania. Z jednej strony mamy ostro, z drugiej mamy telenowelę.
Nie mój klimat, nie polecam.
Trzeba potrzasac kamera podczas startu zeby byl efekt startu. Ogolnie dretwy taki bez zadnej akcji!
Fakt, nie brałabym tego filmu na poważnie i co do gatunku to pełna zgoda. Tak czy inaczej ogląda się naprawdę dobrze.
Krótkometrażówka DC w stylu kryminału, Spectre do tej pory nie znałem, i jakoś raczej na jakiś pełnometrażowy film niezbyt się nadaje.
DELIRIUM 9/10 (top of the top, trio doskonałe, Bill "Świstak / Gromiący tyłki duchom" Murray 🩷)
Pozostałe najlepsze segmenty (ocena 8/10): DZIWNIE SIĘ POZNAĆ (z Benignim w takim klimacie uwielbiam wszystko), BLIŹNIĘTA (Steve Buscemi 🩷), GDZIEŚ W KALIFORNII (miny Iggy’ego Popa to złoto 😏), TO CIĘ KIEDYŚ ZABIJE ("Pan Bóg stworzył cię chyba tylko po to, żeby mnie wku…wiać." 🤣).
Reszta: RENEE 5/10 (całą robotę robi tu nie postać tytułowa, która nawiasem mówiąc irytuje, tylko kelner), NIE MA PROBLEMU 5/10 (podobnie jak przy segmencie "Renee" – też bardziej irytuje, niż śmieszy), KUZYNKI 7/10 (świat ą/ę vs. kuzynka i jej "brud", Blanchett to babka, która potrafi zagrać wszystko), JACK POKAZUJE MEG CEWKĘ TESLI 7/10 (segment po którym dowiedziałam się, że państwo White to nie rodzeństwo, ale eks małżonkowie 😏), KUZYNI? 6/10 (niezłe, ale zbyt naciągane, BTW Coogan we wszystkim, w czym go widziałam, wzbudza we mnie negatywne uczucia… "Co jest dobre dla Sama Mendesa, jest dobre i dla mnie."), SZAMPAN 7/10 (powrót do wspomnień, nostalgia, minimalizm, pełnia).
Podsumowując: "Od kiedy przestałem palić, mogę sobie na jednego pozwolić, bo udało mi się rzucić. Papieros jest tylko dla szpanu, jak biżuteria."
Zastanawiałem się, kto wpadł na pomysł bądź co bądź nieco durnej fabuły, a to oparte o autentyczne wydarzenia. No cóż średni, przeciętny, ale dobrze poprowadzony i fabuła nie zawodzi, pędzi do przodu. 6/10
Proszę czekać…