Poważnie, jest to największy paździerz, jaki widziałem od dawna. Jakoś w połowie filmu pomyślałem "nie wiem, kto napisał scenariusz do tej szmiry, ale byłbym w stanie się założyć, że była to jakaś wyzwolona biała kobieta" (i niezmiernie bawi mnie, że zgadłem). Filmidło w głupiutki wręcz sposób próbuje pokazać, jak to Czarnym jest w USA źle i jak to są inaczej traktowani niż Biali. Zaczyna się od groteskowego wykładu, na którym – oczywiście – biała kobieta tłumaczy studentom, o co chodzi ze słowem NIGGER (czyli – jak ktoś nie wie, to tłumaczę – CZARNUCH). Scena miała być chyba zabawna, ale aż przeszły mnie ciarki zażenowania. A dalej jest już tylko gorzej. "Fabuła" ciągnie się jak flaki z olejem, przećpani bohaterowie niezwykle irytują, a sytuacje mające być zabawne powodują co najwyżej przewracanie oczami. Nie polecam, 1/10.
To był dobry reżyser. Takie filmy jak "Tak się robi telewizję", :Kwaśne pomarańcze" czy "Zła kobieta" to co najmniej niezłe filmy. Niestety z czasem mocno się popsuł i nie potrzebnie zaczął do filmów angażować drewnianego Johnsona. Tak więc średnia 5.
niby myszo/mutanty są ślepe ale tylko w połowie scen w innych nagle już widzą
@ar23s zgadzam się, również ciężko mi się ogląda takie produkcje
Koreańskie kino nie zawodzi, dobrze zrealizowane i zagrane, nudy nie ma każdy odcinek trzyma poziom.
Co to za jakaś dziwna moda na takie ***owe animacje? Ten styl jest strasznie brzydki i po prostu odrzuca.
@Chemas A jeśli sezon nie mieści się w jednym roku kalendarzowym to jaki być powinien poprawny zapis przy dodawaniu: xxxx-xxxx?
@JustynaMacugowska Postępowa? Oby nie.
Proszę czekać…