Bardzo dobrze zrealizowany jak na 1938 rok. I nawet temat do dziś aktualny.
Ten film nadal jest zły ale w porównaniu do poprzednich częśći to majstersztyk posiadajacy jakąś fabułę
Teraz stare dziady pokroju Stallone, Gibson czy Voight będą rządzić Hollywoodem, to okaże się, że Jedi i Sith to herezja, wpadnie hiszpańska inkwizycja i rozwali wszystkich w drobny mak.
Jedna z moich ulubionych kreskówek z dzieciństwa. Bardzo się śmiałam z tego, jak Pluto zbałamucił bernardyna. :)))
Film skierowany do nastolatek, ale – z pewną dozą dystansu – ogląda się to jak całkiem przyjemną komedię. "Tak głupie, że aż śmieszne" najlepiej definiuje ten typ. Przynajmniej nie ma nudy.
Bardzo dobry film, rozkręca się powoli, ale warto poczekać do końca. Szczerze mówiąc, w którymś momencie zacząłem się wnerwiać jak nie wiem. Polecam!
Zarąbisty czarny humor, zdecydowanie lepszy od wersji (jak zwykle) amerykańskiej. Nie ma nawet porównania. Uśmiałem się po pachy, a w wersji amerykańskiej raczej nie.
Mi również się fajnie oglądało. Zawsze mówiłem i będę mówić, że to kwestia konwencji, a nie udawania czegoś więcej. To jest podobnie jak z Adrenaliną ze Stathamem.
Ha ha, podoba mi się tekst z jednej z recenzji, że kondycja polskich komedii romantycznych jest nawet gorsza od kondycji polskiej piłki. :) Bida z nędzą. Ten Musiał to myśli, że jak pobiega na boisku i się uśmiechnie na plakacie, to już jest wielkie aktorstwo. Faktycznie też się zastanawiam, kto go promuje.
Film jak film, ale lektor na końcu informujący, że "Film oparto na faktach. Wszelkie podobieństwo do prawdziwych zdarzeń jest przypadkowe." zasługuje na pochwałę!
Proszę czekać…