Serial oglądamy z unikalnej perspektywy doktora Johna Doriana. Po rzuceniu pracy w innym szpitalu, J.D. wraca do Świętego Serca, aby uczyć w szkole medycznej wraz z Chrisem Turkiem, Perrym Coxem, Denise i Bobem Kelso. Razem służą jako profesorowie (oraz inspiracja) dla zupełnie nowej klasy studentów medycyny, w tym wrażliwej Lucy, byłego wyrzutka ze szkoły medycznej, Drew, oraz zarozumiałego Cole'a. Prywatnie J.D. jest mężem swojej odwiecznej ukochanej, doktor Elliot Reid, która spodziewa się dziecka. opis dystrybutora
Najlepsza komedia na świecie! – 10/10
Dzisiaj właśnie skończyłem sezon pierwszy i muszę zgodzić się z tą opinią :)
Świetne 24 odcinki, mam nadzieję na podobny poziom w następnych kilku sezonach. Lubię ten typ humoru – totalnie absurdalny, wiele nawiązań do popkultury i udane wplątanie to narracji za kadru, głównie postaci dr Doriana granej przez świetnego Zacha Braffa. Kilka wątków dramatycznych również się zdarzyło, ale twórcy umiejętnie je balansują.
Za pierwszy sezon: 9/10
Redox, proponuję abyś udawał, że sezony od 4 do 9 nigdy nie powstały i ich nie oglądał, nawet mogę Ci powiedzieć jak to się wszystko skończy :) Bo potem aż czasami przykro patrzeć…
PS. Przypomniałem sobie, że 4 sezon to ten z Heather Graham więc właściwie on jeszcze ujdzie…
Jestem już prawie na finiszu – 8 sezonów obejrzanych. Serial mogę z czystym sumieniem polecić, wspaniałe oderwanie od rzeczywistości, wiele zabawnych i absurdalnych scen przeplata się czasem z dramatycznymi przeżyciami bohaterów, przez co wydają się nam trochę bliżsi. Gdy już się polubi postać trochę infantylnego J.D. (mi to zajęło kilka odcinków), serial nieźle wciąga.
Ode mnie 8/10
Dokładnie tak. 8 sezon miał idealne zakończenie. Zach Braff argumentował jakiś czas temu na swoim Twitterze, że dziewiąty sezon miał być eksperymentem, jak się okazało całkowitym niestety niewypałem. W sumie to nie dziwię się nacisków na kręcenie dalej po takim zainteresowaniu serialem, tak świetnie zakończonym i niewiele obniżającym swój poziom od ośmiu lat. Postacie straciły swojego ducha, bardziej irytują niż śmieszą czy poruszają, nie wspominając już o nowych postaciach.
I właśnie wielka szkoda, że ulegli naciskom. "Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść.." ; ) Zgadzam się, że sezon 8 miał idealne zakończenie, była idealna całość serialu. Widzowie chcieli więcej – i dobrze, a teraz pozostał niesmak po dziwnym doklejku jakim jest sezon 9, z podróbką J.D. w formie głupawej blondynki. Szkoda. Ja spróbuję udawać, że tego nie obejrzałam.
Genialny! – Widziałem wszystkie odcinki od sezonu 1 do 8 i czekam na 9 w Niemczech :) Prześmieszny, wzruszający, ciekawy – jednym słowem GENIALNY.
Pozostałe
Najlepszy serial komediowy z przesłaniem jaki kiedykolwiek widziałem. Genialny (oczywiście z wyjątkiem ostatniego sezonu)