Sean Arthur (Channing Tatum) handluje kradzionym towarem na ulicach Nowego Yorku. Pewnego dnia podczas bójki zauważa go Harvey Boarden (Terrence Howard), który widzi w nim duży potencjał i proponuje mu udział w nielegalnych walkach. Z każdą walką Sean jest coraz lepszy i zaczyna zarabiać coraz większe pieniądze, lecz z czasem nie wszystko okazuje się tak piękne jak na początku... Czechu
BEZ REWELACJI – Nie ma się czym zachwycać.Spodziewałem się o wiele lepszego filmu,a już na pewno czegoś nowego.Fighting zbyt przypomina Leona Lwie Serce,tylko że w o wiele gorszej wersji.Bardzo lubię Tatum’a,ale w tej roli niezbyt zachwycił.
7/10 – za dużo wątków w krótkim filmie – Ogólnie na plus jako że jest to jeden z moich ulubionych gatunków filmowych – taka sensacja z odrobiną walk (jak swego czasu filmy z Van Dammem). Jednakże coś twórcom umknęło i po obejrzeniu pozostaje stwierdzenie – to już koniec? Damn… a liczyłem na naprawdę świetny film…
5/1O – Zgadzam sie z Kariná.Sredni jakis taki.Brak jaj,fabula cienka,zamiast walk szarpanina,przewidywalny….i gdzie sá emocje?
Emocje pozostaly w Canal Plus.
PS.Czajnik jakis taki mulowaty…jedyne na czym mozna oko zawiesic to Zulay.Niezla.
Pozostałe
Historia jest nawet niezła ale przy tym smętnie prowadzona. Mr.T po raz kolejny wypada żałośnie. Walki bardzo słabe