Snow (Guy Pearce) zostaje wplątany w handel tajnymi informacjami i zabójstwo ważnego urzędnika. W tym samym czasie orbitalne więzienie zostaje opanowane przez przetrzymywanych tam więźniów. By odzyskać wolność i pomóc przyjacielowi Snow podejmuje się karkołomnej misji na MS1, mając uwolnić ze stacji córkę prezydenta. Asmodeusz
Takie akcyjniaki to nie moja bajka, ale jak coś jest z producenckiej stajni Bessona muszę obejrzeć. W tym przypadku – raz obejrzałam, dziękuję, powtórek nie będzie. Faktycznie wyszło z tego kosmiczne pomieszanie "Ucieczki z Nowego Jorku" i "Szklanej pułapki". Trochę skojarzyło mi się też z "Człowiekiem demolką" i Sly’em przy wirnikach w "Tunelu". I właśnie problem polega na tym, że to wszystko już kiedyś było. Tu ciekawostka: Luc Besson został pozwany przez Johna Carpentera o plagiat "Ucieczki z Nowego Jorku" i musiał zapłacić odszkodowanie. Na plus Guy Pearce.
[7/10] Dobry – Główny bohater Snow ma poczucie humoru.
Pozostałe
troche taka szklana pułapka w kosmosie