Movie 43 2012

Twórcy Sposobu na blondynkę oraz Głupiego i głupszego zapraszają na serię krótkich filmów komediowych w wykonaniu 11 różnych reżyserów. Mega obsada, mega skandal, mega komedia! Wymieszaj najzabawniejszych reżyserów kina, dodaj największe gwiazdy współczesnego kina, dopraw pierwszorzędnym poczuciem humoru, a na końcu usuń… zobacz więcej

Reżyseria
,
Scenariusz
,
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 13 zwiastunów

Zdjęcia Zobacz wszystkie 56 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Dennis Quaid
jako Charlie Wessler (segment "The Pitch")
Greg Kinnear
jako Griffin Schraeder (segment "The Pitch")
Common
jako Bob Mone (segment "The Pitch")
Charlie Saxton
jako Jay (segment "The Pitch")
Will Sasso
jako Jerry (segment "The Pitch")
Odessa Rae
jako Danita (segment "The Pitch")
Seth MacFarlane
jako Seth MacFarlane (segment "The Pitch")
Mike Meldman
jako Mike Meldman (segment "The Pitch")
Hugh Jackman
jako Davis (segment "The Catch")
Kate Winslet
jako Beth (segment "The Catch")
Julie Claire
jako Pamela (segment "The Catch")
Katie Finneran
jako Angie (segment "The Catch")

Fabuła

Twórcy Sposobu na blondynkę oraz Głupiego i głupszego zapraszają na serię krótkich filmów komediowych w wykonaniu 11 różnych reżyserów. Mega obsada, mega skandal, mega komedia! Wymieszaj najzabawniejszych reżyserów kina, dodaj największe gwiazdy współczesnego kina, dopraw pierwszorzędnym poczuciem humoru, a na końcu usuń wszystkie zahamowania i bariery. A teraz... odsuń się i pękaj ze śmiechu! opis dystrybutora

Gatunek
Komedia

Szczegóły

Premiera
2013-02-08 (kino), 2012-12-26 (świat), 2013-07-18 (dvd)
Dystrybutor
Monolith Films
Wytwórnia
GreeneStreet Films
Relativity Media
Virgin Produced zobacz więcej
Kraj produkcji
USA
Inne tytuły
Film dla dorosłych (Polska) (tytuł roboczy)
Bez cenzury (Polska) (tytuł roboczy)
Truth or Dare (USA) (tytuł roboczy)
Wiek
od 18 lat
Czas trwania
94 minut
Budżet
6 000 000 USD

Recenzje

Rzut okiem na megaklapę z gwiazdami wielkiego formatu. 2
  • 2013-05-09
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Możliwe spoilery Zapewne każdy kojarzy serię American Pie. Niektórzy lubią, inni nienawidzą, ale każdy zna. Wszyscy także dobrze wiedzą czym się filmy z szarlotkowej serii i jej podobne odznaczają i wokół jakiego zaplecza żartów się kręcą. Nikt więc się też nie dziwi gdy rok w rok można spotkać się z promocją produkcji, które usilnie próbują, albo dorównać poziomem, albo przebić oryginalnością.

W tym roku także nie zabrakło podobnych produkcji, ale jednej udało się wyróżnić spośród reszty. Obraz, który, bez dwóch zdań, pobił każdą komedię, która jako swojego oręża używała głupoty i tematów tabu. Obraz, który używając plejady gwiazd uraczył widza 11, oryginalnymi, nowelkami. Obraz, który prezentuje tak niski poziom, że spędzanie czasu na chatroulette wśród napalonych, obleśnych facetów z 'fachem' w ręku wydaje się być dobrym sposobem na spędzanie wolnego czasu. Oto *Movie 43*.

Szczerze przyznam, że po zwiastunach naprawdę oczekiwałem na ten film. Należę do tych osób, które lubią serie American Pie (a przynajmniej części z oryginalnymi odtwórcami) i jej pokrewne. Owszem, nie jest to nic ambitnego. Humor jest często powtarzalny i mało śmieszny, ale w ogólnym rozrachunku, to lekkie, niewymagające kino, któremu wybacza się używanie oklepanych schematów. Po Movie 43 oczekiwałem, że, przynajmniej, parę razy będę mógł się zaśmiać. Oczywiście, przeliczyłem się.

Fabuła tego wybryku natury prezentuje się bajecznie prosto. Dwóch nastoletnich przygłupów chce zrewanżować się superinteligentnemu bratu jednego z nich za wyrządzenie im psikusa. Postanawiają więc zawirusować jego komputer wchodząc na przeróżne strony pornograficzne. By wywabić go z pokoju i dostać się do jego laptopa podrzucają mu plotkę o filmie zbanowanym za treść we wszystkich krajach świata. Młody szybko łapie przynętę, pojawia się w pokoju spryciarzy i zaczyna szukać.

Reklamowany jako "mega wydarzenie" od "spaczonych geniuszy komedii" którego "nie zapomnimy" Movie 43, to, po prostu, zlepek beznadziejnie głupich scenek. To humor wyciągnięty z najgłębszych czeluści umysłów. Żarty które opowiada się w małym gronie i zapomina o nich jak najszybciej, by pozbyć się wrażenia bycia chorym psychicznie.

11 scenek, to na prawdę niewiele, ale gdy wszystko serwowane jest na raz, już po trzydziestu minutach organizm odmawia współpracy, a jedynym powodem dla którego można usiedzieć całe półtorej godziny jest diabelska ciekawość co jeszcze twórcy zaserwują. A serwują wiele; od paniki z powodu pierwszej miesiączki, przez odtwarzacze muzyki w kształcie urodziwych kobiet (nie zawsze używanych w celach odtwarzania piosenek), zabijanie skrzatów dla garnka złota, kota geja na zabój zakochanego w swoim właścicielu, po fantazje wypróżniania się podczas stosunku.

Mimo stężenia wszystkiego co zły film powinien mieć, znalazło się tutaj kilka pomysłów, które można by uznać za całkiem zabawne. Na przykład ekstremalna zabawa w prawdę albo wyzwanie Halle Berry i Stephena Merchanta (ze świetnym, choć chwilę później zepsutym dodatkową sceną, zakończeniem), wariacja na temat uczenia swoich dzieci w domu, albo nawiązanie do oldschoolowego Batmana z lat 60. Mimo wszystko, te małe plusiki są jak wisienka na torcie, którego się nienawidzi.

Najbardziej bolesny jest jednak fakt, że w takiej szmirze udział wzięli naprawdę świetni aktorzy. Dla przykładu, w pierwszej scence Kate Winslet występuje z Hugh Jackmanem. O ile pierwsza postać nie robi nic co mogłoby wydać się niepokojące, o tyle postać Jackmana ma jajca pod brodą. Tak. Jajca. Dosłownie; dorodne, męskie kule. I żeby było jeszcze ładniej w pewnym momencie następuje sytuacja w której Jackman sadza sobie kilkumiesięczne dziecko na kolana i pozuje z nim do zdjęcia. Zgadnijcie gdzie oparcie znalazły jego kulki. A teraz wyobraźcie sobie jak po czymś takim będzie się oglądało nadchodzącego Wolverine. O zgrozo!

Podsumowując, by jak najszybciej uciec od tego monstrum, nie polecam filmu *nikomu*, kto chce dobrze spędzić czas. Ciekawym pomysłem jest mieć Movie 43 pod ręką w czasie imprez; jeżeli taka by się nie kleiła, wystarczy włączyć film i poczekać na pierwsze słowa "Muszę się napić.". Jeżeli jednak znajdą się śmiałkowie, który zechcą zobaczyć film bez używek, proponuję dawkować go powoli, pojedynczymi scenkami; wtedy może się nawet uśmiechniecie.

1 z 3 osoby uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Czy wiesz, że?

Ciekawostka

Pierwotnie postać karła miał zagrać Colin Farrell. zobacz więcej

Pressbook

O poszczególnych filmach - Middleschool Date — „Chłopaki tego nie rozumieją”, mówi reżyserka Elizabeth Banks. „Tak właśnie powinnyśmy zatytułować ten film – Chłopaki tego nie rozumieją!” Chłopaki rozumieją wiele rzeczy: samochody, baseball, komputery, narzędzia, mapy, gry video itd. Ale jednego nigdy nie pojmą do końca. „Kobieca seksualność jest zbyt skomplikowana, by męski umysł mógł ją w pełni zrozumieć. Ktoś... zobacz więcej

Powiązane filmy Zobacz wszystkie 1 powiązany

Komentarze 12

simonperch 2014-09-26 2

Na początku nawet śmieszne, ale po 20 minutach miałem dość tej żenady.

con_desiros 2013-06-18 4

Dostateczny! – Obleci ! Jest kilka scen zabawnych … Ogólnie to dosyć oryginalny na swój prostacki sposób …

kapela86 2013-06-12 8

bardzo specyficzny typ humoru, większości się nie spodoba :P

ferhin2 2013-05-20 3

oj zawód – niestety film okazał się zlepkiem średnio udanych historii, na dodatek absurd gonił absurd i to wszystko zlepione zupełnie nie ciekawą i żenującą opowieścią o nastolatkach.
Chwile się zastanawiałem jaką ocenę wystawić bo było kilka momentów w których wybuchłem śmiechem, ale 3/10 chyba odzwierciedla poziom "filmu".

Slayer_27 ferhin2 2014-01-12

zgadzam się, film średnio udany. faktycznie było kilka scen z których można się naprawdę pośmiać, ale nic poza tym. film na trochę niskim poziomie.

H_Stamper 2013-05-08 9

9/10 – Bardzo dobry film !!! – Przeczytałem przed chwilą recenzję Movie 43 promowaną na stronie głównej fdb.pl (http://fdb.pl/wiadomosci/18784-glupio-wiec-smiesznie-niekoniecznie) i doprawdy nie rozumiem, co autor tego tekstu chciał wyrazić lub osiągnąć…

Wypowiedzi Pana Darskiego brzmią dla mnie tak jakby napisał “_…Gwiezdne Wojny to totalna szmira… przecież nikt nie jest w stanie poruszać przedmiotów myślami, a lewitujące statki kosmiczne i kosmici sami w sobie to jakiś chory wymysł nastoletnich fanów sci-fi lub fantasy…_”

Film 43 jest z (mojej) kategorii “absurdalne i śmieszne” i jako takiego trzeba go oglądać… na pewno nikt nie powinien myśleć o nim jako o “para dokumencie” i traktować zupełnie serio, a już na pewno nie powinien rozwodzić się nad treścią historyjek, która jest tylko pewnego rodzaju “nośnikiem humoru sytuacyjnego”.

Według mnie film jest dobrze zagrany, mega zabawny i ma wiele więcej “wisienek na torcie” niż zdołał zauważyć autor wspomnianej recenzji, ale nie będę psuł zabawy i nie zdradzę ich teraz… ;-) Przypuszczam, że tak jak w przypadku wielu innych filmów za każdym kolejnym oglądnięciem będą pojawiały się nowe smaczki…

Bardzo mocno zabolało mnie również porównanie Movie 43 do serii American Pie (którą takoż mocno cenię)… przecież to zupełnie inna kategoria.. takie porównanie to według mnie już totalny blamaż autora recenzji i dowód na kompletny brak zrozumienia… może złe nastawienia… a może po prostu na zły dobór repertuaru – w końcu nie każdy ogląda i rozróżnia horrory i pewnie też nie dla każdego jest ten film… ALE NA MIŁOŚĆ BOSKĄ – to nie jest od razu powód do deprecjonowania tego dzieła…
Jeżeli ja miałbym ten film porównywać, to poszedłbym w kierunku “Strasznych filmów”, “Gwiezdnych Jaj” czy podobnych im wytworów, na przykład z kolekcji Mel’a Brooks’a…

Podsumowując – uważam wspominaną recenzję za bardzo nie trafioną a sam film za “specyficzny” i bardzo udany, w swojej kategorii…

P.S. No i umówmy się… aż takiego kryzysu to jeszcze nie ma i wielu klasowych aktorów nie zagrało w nim tylko dla paru złotych monet… ;-)))

P.S.2. – Ktoś w innych komentarzach stwierdził, że aktorom "słono zapłacono za grę w takiej szmirze" – spójrz na budżet i listę z obsadą – potem policz ile mogli poszczególnym "gwiazdom" zapłacić… chyba jednak po prostu oni chcieli zagrać w na prawdę dobrym, choć niszowym, filmie…

ferhin2 H_Stamper 2013-05-09 3

filmu jeszcze nie widziałem, i zapewne wypowiem się tez po jego obejrzeniu ale faktem jest, że każdy ma inne poczucie humoru.
Można wymienić komedie np Borat, Bruno, Nie zadzieraj z fryzjerem, serię Scary Movie, Głupi i Głupszy … które miały tyle samo przeciwników co i fanów.
Więc nie powiedział bym, że autor wspomnianej recenzji chciał coś osiągnąć, aczkolwiek jestem bliższy Twojemu tokowi myślenia i podejścia do tego typu produkcji.

Quagmire H_Stamper 2013-05-09 1

Śmieszne, zboczone żarty popieram całym serduchem. W tym filmie z tych trzech członów występuje tylko "zboczone" bo nie ma tam nic śmiesznego. Mel Brooks? Przez całą swoją karierę opierał żarty na wyśmiewaniu filmowych schematów, gdzie takie coś mamy przy Movie 43? American Pie? Takie porównanie to obraza dla części z Biggsem.

Współtworzą