Jerry Welbach otrzymuje podwójne ultimatum. Jego szef gangster żąda, żeby Jerry pojechał do Meksyku i przywiózł stamtąd bezcenny, zabytkowy pistolet nazywany "The Mexican". W innym wypadku poniesie srogie konsekwencje niesubordynacji. Drugie ultimatum stawia Jerry'emu jego dziewczyna Samantha, która domaga się, żeby zerwał wszelkie kontakty z przestępczym światem. Jerry uzmysławia sobie, że woli pozostać przy życiu, nawet za cenę kłopotów ze swoją dziewczyną, wyrusza więc do Meksyku. Okazuje się, że samo znalezienie pistoletu nie jest takim problemem jak przewiezienie go do kraju. Pistolet zdaje się przynosić nieszczęście, zwłaszcza gdy Samantha zostaje zakładniczką płatnego zabójcy Leroya, który przetrzymuje ją jako gwarancję bezpiecznego zwrotu pistoletu przez Jerry'ego. opis dystrybutora
@Marac Właśnie!
Gandolfini rewelacyjnie zagrał i jego drugoplanowa postać jest o wiele ciekawsza niż inne z pierwszego. W duecie z Julią Roberts stworzył uroczą parę przyjaciół w niedoli, razem podróżujących i docierających się odkrywając jak wiele podobieństw ich łączy. W pewnym sensie postać dzięki jego wykonaniu zyskała bardzo ludzką twarz i wcale nie raziło aż tak to kim był. W dwójnasób. Przez cały film obserwujemy też pewną przemianę na lepsze, jaką przechodzi pod wpływem bohaterki granej prze Julię, co niestety pod koniec filmu zaowocuje wydarzeniem na definitywnie gorsze dla niego samego.
Ewoluująca z retrospekcji na retrospekcję historia pistoletu, jak i rusznikarza oraz jego córki, również doskonale wpisuje się fabułę filmu, choć historia jest dosyć poważna jak i niby losy postaci, to dzięki luźnej formule całość nabiera lekko komediowej formy. Na pewno w pewnym stopniu czarnej.
Film wart obejrzenia, a kto jeszcze nie widział – polecam.
Widziałem go dawno temu, a niedawno sobie odświeżyłem, w dalszym ciągu się podoba i miło się ogląda.
Bardzo dobry rozrywkowy film, miło się ogląda, wiem że Gandilfoni kradnie tu rolę pierwszoplanową, ale w przeciwieństwie do panów poniżej, których bardzo szanuję :), myślę, że i Pitt i Roberts dali radę.
Pozostałe
Lekko, łatwo i przyjemnie [6/10] |||
Fajna bajka udająca film sensacyjny. Brawurowa rola Jamesa Gandolfiniego. Można się pośmiać i rozerwać.