Idol 2015

Danny Collins

Danny Collins, starzejący się rockmen, postanawia zmienić swoje życie, gdy odkrywa list sprzed 40 lat, napisany do niego przez samego Johna Lennona.

Reżyseria
Scenariusz
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 1 zwiastun

Zdjęcia Zobacz wszystkie 19 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Al Pacino
jako Danny Collins
Bobby Cannavale
jako Tom Donnelly
Annette Bening
jako Mary Sinclair
Jennifer Garner
jako Samantha Leigh Donnelly
Josh Peck
jako Nicky Ernst
Christopher Plummer
jako Frank Grubman
Melissa Benoist
jako Jamie
Eric Lange
jako Dr Silverman
Katarina Cas
jako Sophie
Cassandra Starr
jako Fanka
Anne McDaniels
jako Laleczka Danny'ego

Fabuła

Danny Collins był kiedyś piękny i młody. Teraz jest już tylko piękny. I odcina kupony od swej piosenkarskiej kariery. Wciąż żyje szybko, nadużywa ile się da i zadaje się z nieprzyzwoicie młodymi kobietami. Gdy odkryje list napisany do niego 40 lat temu przez samego Johna Lennona, postanowi dać sobie jeszcze jedną szansę. Rzuci scenę, zbyt młodą kochankę i większość innych używek, by zaszyć się w małym hotelu i zacząć pisać nowe piosenki. Choć okaże się to trudniejsze niż myślał, uświadomi mu, że jeszcze nie jest za późno, by zejść na ziemię i spróbować zrealizować młodzieńcze marzenia, poznać kobietę swego życia, a przede wszystkim odszukać nigdy nie widzianego dorosłego syna. opis dystrybutora

Gatunek
Komedia, Dramat, Muzyczny
Słowa kluczowe
ciąża, relacja ojciec-syn, koncert, new jersey zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2015-07-03 (kino), 2015-03-19 (świat), 2015-11-19 (dvd)
Dystrybutor
Monolith Films
Wytwórnia
Big Indie Pictures
ShivHans Pictures
Kraj produkcji
USA
Inne tytuły
Imagine (tytuł roboczy)
Wiek
od 12 lat
Czas trwania
106 minut
Budżet
10 000 000 USD

Wiadomości zobacz wszystkie 2 wiadomości

Recenzje

Wyobraź sobie... 8
  • 2015-07-22
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Idol jest tego typu filmem, na jaki nie koniecznie wybieramy się do kina. Niby ma znaną gwiazdę w roli tytułowej, niby ma... no właśnie, co? Jakby spojrzeć na całość produkcji to w sumie niczym szczególnym się nie wyróżnia. Mamy zgrabną historię opowiedzianą w różnej wersji już chyba zylion razy - ot stary człowiek pragnący czegoś więcej od życia na stare lata, szukający sensu życia i, co jeszcze bardziej banalne, chcący zbratać się ze swoim nie widzianym przez całe życie synem... No i najważniejsze, Danny Collins, jest przecież wypaloną gwiazdą rocka!

To co zasługuje na szczególną uwagę w Idolu to w mojej skromnej opinii obsada drugoplanowa. Wiadomo przecież, że Al Pacino to klasa sama w sobie i swojej roli kolejny raz pokazuje, że nie ma dla niego roli niemożliwej. To co natomiast budowało klimat i rodziło co raz większą sympatię do głównego bohatera to sceny z pozostałą obsadą z Christopherem Plummerem na czele. Praktycznie każda scena z jego udziałem budziła uśmiech na twarzy; cięte riposty managera i najlepszego przyjaciela Collinsa świetnie komponowały się z dołującą osobą Pacino. Klasa.

W rolę syna muzyka wcielił się Bobby Cannavale, który wraz z żoną w postaci Jennifer Garner i córką Hope (Giselle Eisenberg) przedstawili obraz rodziny idealnej z własnymi problemami. Ponadto mamy załogę hotelu Hilton, w którym zatrzymuje się gwiazda przed wizytą u syna, gdzie kolejne postaci w osobach Annette Bening, Melissy Benoist i Josha Pecka budziły olbrzymi uśmiech na twarzy i kontrastowały z destrukcyjną postawą rockmena.

Reżyser Dan Fogelman stara się w jak najciekawszy sposób przedstawić życie upadłej gwiazdy rocka, która swój sukces zawdzięcza odgrzewanej do bólu na każdym koncercie jednej hitowej piosence i na jej kanwie wydając kolejne albumy z serii The best of.... Hasło "sex, drugs & rock'n'roll" idealnie wpisuje się w postać Collinsa, który, odnoszę wrażenie, wcale nie cieszy się z takiego stylu życia, szuka stabilizacji i akceptacji. Nie zapomnijmy o jeszcze jednej ciekawej kwestii - Pacino śpiewa! Nie kojarzę innego filmu, w którym mogliśmy podziwiać jego zdolności wokalne, ale muszę przyznać, że całkiem zgrabnie mu to wychodzi. No, ale w sumie i tak wypada blado, gdy w tle słyszymy hity Lennona ze słynnym Imagine na czele.

Warto wiedzieć, że sama historia nie została wyssana z palca, bo sam pomysł na film został oparty na prawdziwym liście napisanym przez Johna Lennona do muzyka imieniem Steve Tilston, który piosenkarz odkrył po 40. latach od jego napisania. Na końcu filmu możemy bliżej zapoznać się z tym tematem.

3 z 4 osoby uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Czy wiesz, że?

Ciekawostka

Inspiracją do filmu był list napisany do wokalisty Steve'a Tilstona przez Johna Lennona, który dowiedział się o istnieniu tego listu po 40. latach od jego napisania. zobacz więcej

Komentarze 2

Khaosth 2016-08-09 7

Przyjemny, lekki komediodramat ze świetnym Alem Pacino (i dzielnie partnerującą mu resztą ekipy [poza Bobbym]). Dobry, ale kłody zbyt łatwe do pokonania.

i_darek1x 2015-07-07 3

Kiepski ! – Jakoś nie zachwycił mnie ten film ? Stary zakapior szasta kasą i przypomina sobie że ma syna … Ta jego rodzinka jakaś taka skwaszona ? Obsada mi nie przypadła do gustu … itp !

Współtworzą