Dzięcioł 1970

Stefan Waldek (Wiesław Gołas) jest 40-letnim socjologiem. Pracuje w warszawskim Supersamie. Dzięki aparaturze telewizyjnej zainstalowanej w sklepie obserwuje zachowanie klientów. Pilnuje, czy nie kradną. Waldek jest pod pantoflem swej agresywnej żony Miśki (Alina Janowska), która odnosi sukcesy w strzelaniu sportowym. Ich… zobacz więcej

Reżyseria
Aktorzy
, ,

Obsada Zobacz pełną obsadę

Wiesław Gołas
jako Stefan Waldek
Violetta Villas
jako Barbara Tylska
Alina Janowska
jako Miśka, żona Stefana
Mitchell Kowall
jako Edek Zdziebko, pracownik supersamu
Irena Kwiatkowska
jako Sanitariuszka
Edward Dziewoński
jako Ratajczak, kolega Stefana z pracy
Władysław Hańcza
jako Mjr Maksymilian Przebóg-Łaski, teść Stefana
Kalina Jędrusik
jako Dziewczyna na prywatce
Joanna Jędryka
jako Irena, koleżanka Stefana z pracy
Barbara Ludwiżanka
jako Majorowa Przebóg-Łaska, teściowa Stefana
Bohdan Łazuka
jako Zdzierniak, zawiadowca stacji
Ryszard Pietruski
jako Dyrektor, szef Stefana

Fabuła

Stefan Waldek (Wiesław Gołas) jest 40-letnim socjologiem. Pracuje w warszawskim Supersamie. Dzięki aparaturze telewizyjnej zainstalowanej w sklepie obserwuje zachowanie klientów. Pilnuje, czy nie kradną. Waldek jest pod pantoflem swej agresywnej żony Miśki (Alina Janowska), która odnosi sukcesy w strzelaniu sportowym. Ich dziesięcioletni syn Pawełek nie odziedziczył po matce talentów sportowych. Za to, jak jego ojciec w młodości, interesuje się haftem. Gdy Miśka wyjeżdża na trzy dni, Stefan postanawia spędzić je w kobiecym towarzystwie. W grę wchodzą koleżanki z pracy - Irena (Joanna Jędryka) i Małgosia (Jadwiga Duszak) oraz ekscentryczna pani mecenasowa (Violetta Villas), stała klientka Supersamu. opis dystrybutora

Gatunek
Komedia
Słowa kluczowe
relacja ojciec-syn, piękna kobieta, relacja matka-syn, romans zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
1971-05-21 (kino), 2008-02-04 (dvd)
Kraj produkcji
Polska
Wiek
od 12 lat
Czas trwania
85 minut

Recenzje

Komedia w stylu Barei, która powstała, zanim sam Bareja zaczął w tym stylu kręcić. Dla każdego miłośnika twórcy "Misia" "Dzięcioł" to pozycja obowiązkowa. 9
  • 2018-04-29
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Inspiracja dla Barei?

Komedia w stylu Barei, która powstała, zanim sam Bareja zaczął w tym stylu kręcić. Dzięcioł powstał w 1970 roku, natomiast pierwszy "barejowski" film - Poszukiwany, poszukiwana - Bareja nakręcił w 1972. Oczywiście jest jeszcze drugi film pre-barejowski, zresztą dużo bardziej znany i mimo wszystko lepszy - Nie lubię poniedziałku Tadeusza Chmielewskiego - jednak jest on o rok późniejszy od Dzięcioła, a więc też był wyraźnie inspirowany obrazem Gruzy i Toeplitza.

Moim zdaniem nie ma możliwości, żeby oba te filmy nie miały wpływu na wykrystalizowanie się stylu Mistrza polskiej komedii. Zbyt duży zbieg okoliczności. Nie wydaje mi się też możliwe, żeby Bareja tych filmów nie widział. W czasach peerelowskiej posuchy raczej oglądało się wszystko, bo każdy dobry film na ekranach był jak święto.

A skoro już przy inspiracjach jesteśmy, to sam Dzięcioł jest, moim zdaniem, ewidentnie inspirowany o rok wcześniejszym Polowaniem na muchy Andrzeja Wajdy. W obu filmach głównym bohaterem jest ciapowaty facet, który przez cały film próbuje nieudolnie zdradzić żonę. Obie żony są z kolei dominujące i trzymają naszych bohaterów pod pantoflem. Wreszcie w obu filmach mamy nawet podobne sceny - jak prześmieszny motyw pojechanej imprezy, na którą trafia główny bohater. Ktoś, kto Polowania... nie widział a przeczytał teraz o Wajdzie, może się pukać w głowę - jednak zapewniam, Polowanie... to nie wajdowskie kino moralnego niepokoju lecz znakomita zjadliwa komedia. Gorąco polecam.

Z wypowiedzi Wajdy wiadomo, że on sam uważał, że Polowanie... mu się nie udało. Można jednak powiedzieć - uwaga, teraz mnie poniesie - że to Wajda stworzył Bareję. Gdyby nie Polowanie..., nie powstałby Dzięcioł. Gdyby nie Dzięcioł, nie powstałoby Nie lubię poniedziałku. No a gdyby nie Dzięcioł i Nie lubię poniedziałku nie byłoby stylu Barei, jaki znamy i kochamy.

No dobrze, ale starczy już tych teorii spiskowych. Wracając do Dzięcioła... Może dość już o tych inspiracjach? No bo czy to jest w ogóle dobry film? Czy dobrze zniósł próbę czasu? Odpowiedź brzmi: jak najbardziej! Scenariusz może nie powala na kolana siłą samej fabuły i historia słomianego wdowca nie odbiega od średniej dla typowych komedii, ale film aż kipi od "barejowskiego" humoru obecnego w absurdalnych dialogach i surrealistycznych scenach. No i mamy przyjemność obcować z plejadą najlepszych polskich aktorów koncertowo grających nawet w króciutkich epizodach - również niczym u Barei. Dla każdego miłośnika twórcy Misia Dzięcioł to pozycja obowiązkowa.

Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Komentarze 2

i_darek1x 2017-04-29 7

Klasyk który ogląda się z przyjemnością !Wiesław Gołas w głównej roli jest po prostu świetny ! Jednym słowem nic dodać nic ująć ! Polecam !

Marac 2018-04-27 9

Legalnie i za darmo w sieci

Do obejrzenia na Jutubie: https://www.youtube.com/watch?v=l2XO3tQk8lI

Współtworzą