Cztery lata temu nowojorski detektyw Lincoln Rhyme (Denzel Washington) był jednym z najlepszych kryminologów w kraju. Wydał kilka książek, które stały się bestsellerami. Uległ jednak wypadkowi a obrażenia, jakich doznał, okazały się fatalne w skutkach: Lincoln jest sparaliżowany od szyi w dół i może poruszać tylko palcem jednej ręki. Zrezygnowany i na zawsze przykuty do łóżka myśli o samobójstwie, dopóki niezwykła sprawa nie przywraca mu wiary w siebie. Jego były partner, detektyw Paulie Sellitto prosi go bowiem, by pomógł mu odszukać multimilionera, który wraz z żoną zaginął w tajemniczych okolicznościach... opis dystrybutora
Czuć było fajne iskierki, jakie przelatywały między Angeliną Jolie i Denzelem Washingtonem. Eda O’Neilla też zawsze dobrze widzieć. Od roli w "Policjantach z Miami" mam do niego słabość. Warstwa kryminalna taka sobie, w ogóle mnie nie wciągnęła. I to "każdy jest kowalem własnego losu" – odkrywcze 😏. Piosenka "Don’t give up" Petera Gabriela i Kate Bush podczas napisów końcowych wymowna.
Pozostałe
7,5/10. Bardzo dobry, ale mimo wszystko przewidywalny. Teraz zabieram się za książkę.