Ostatnia klątwa 2016

Johnny Frank Garrett's Last Word

Inspirowana prawdziwymi wydarzeniami historia 18-letniego Teksańczyka, Johnny’ego Franka Garretta, skazanego na karę śmierci za brutalny gwałt i morderstwo zakonnicy. Chłopak do końca utrzymuje, że jest niewinny, rzucając klątwę na wszystkich, którzy mieli jakikolwiek związek z niesprawiedliwym wyrokiem. Wkrótce po egzekucji… zobacz więcej

Reżyseria
Scenariusz
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 2 zwiastuny

Zdjęcia Zobacz wszystkie 5 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Sean Patrick Flanery
jako Danny Hill
Erin Cummings
jako Lara Redman
Mike Doyle
jako Adam Redman
Cassie Shea Watson
jako Kathy Jones
Dodge Prince
jako Sam
Sue Rock
jako Harmony
Mike Gassaway
jako Harold Pinkman
Jon Michael Davis
jako Dr Andrews
Tim Childress
jako Lekarz
Rebekah Turner
jako Tadea Benz, siostra
Chip Joslin
jako Asystent
Heather L. Tyler
jako Carol Moore

Fabuła

Inspirowana prawdziwymi wydarzeniami historia 18-letniego Teksańczyka, Johnny’ego Franka Garretta, skazanego na karę śmierci za brutalny gwałt i morderstwo zakonnicy. Chłopak do końca utrzymuje, że jest niewinny, rzucając klątwę na wszystkich, którzy mieli jakikolwiek związek z niesprawiedliwym wyrokiem. Wkrótce po egzekucji zaczynają ginąć ludzie zamieszani w sprawę. Kiedy w śmiertelnym niebezpieczeństwie znajdzie się syn jednego z ławników, mężczyzna zrobi wszystko, by odnaleźć prawdziwego mordercę, doprowadzić do jego skazania i odwrócić klątwę. opis dystrybutora

Gatunek
Horror

Szczegóły

Premiera
2017-04-21 (kino), 2016-03-13 (świat), 2017-08-24 (dvd)
Dystrybutor
Kino Świat
Wytwórnia
A7SLE Films
Boss Media
Kraj produkcji
USA
Inne tytuły
The Last Word (tytuł roboczy)
Czas trwania
95 minut

Wiadomości zobacz wszystkie 5 wiadomości

Recenzje

Intencje były dobre, artystyczna konwencja również. Ostatnia klątwa jawi się jako ciekawa wariacja nad kryminalną intrygą – ale tylko z wierzchu, jej wnętrze jest puste. 5
  • 2017-09-26
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Twórcy wyraźnie mieli autorską wizję kolejnego horroru, straszącego najpierw publiczność sal kinowych, później nabywców DVD, dystrybuowanego przez Kino Świat. Żółte barwy, montaż atrakcji w chwilach demonicznych wizji – brak rogatego CGI obrazującego Bestię. Niestety, silnik rozgrzany do białości pierwszymi minutami Ostatniej klątwy stopniowo wytraca swoją temperaturę – ostatecznie cała maszyna hamuje gdzieś po godzinie drogi; całość z trudem pchana jest siłami twórców do satysfakcjonującego końca.

Z kinem grozy w multipleksach nie jest dobrze. Już jakiś czas temu pokusiłem się o cyniczną wizję maszyny, która hurtowo, od jednej matrycy, masowo produkuje kolejne "ghost story" gdzieś na zapleczach hollywoodzkich korporacji filmowych (dziś mogę uczciwie stwierdzić, że wyjątek od normy stanowi widowisko To). Simon Rumley w marcu 2016 roku postanowił uderzyć w stół i stworzyć własną, autorską wizję historii o opętaniu i szeroko rozumianym złu. Czy mu się udało? Ostatnią klątwę z pewnością ogląda się przyjemniej niż Aplik@cję, Rings czy Babę Jagę, lecz do ideału wciąż mu jeszcze trochę brakuje.

Zaczyna się intrygująco - niewyjaśniona sprawa gwałtu i morderstwa zakonnicy. Brakuje jasnych poszlak, w śledztwie pomaga medium – śliska sprawa. W końcu prokuratura znajduje kozła ofiarnego. Nikt nie wie, że o wiele bliżej mu do Baphometa.

Znakomity dramat sądowy prowadzi do konwencji więziennej, by finalnie wskoczyć na właściwe tory kina grozy. Nad wszystkim powiewa kryminalna aura tajemnicy, którą bezzwłocznie należy rozwikłać. Giną ludzie, kolejne wizje a la Mulholland Drive czy Drabina Jakubowa opętują myśli bohaterów, prowadząc do brutalnych samobójstw, a główny bohater miota się po ekranie, starając się ocalić życie syna oraz własną duszę.

Amerykańscy twórcy nareszcie zdecydowali się usunąć z kina grozy jałowe CGI, kastrujące widowisko z jakiejkolwiek formy strachu czy poczucia zagrożenia. Zło nie jest tu zobrazowane za pomocą kolejnego wyimaginowanego stworka rodem z Potworów i spółki. Tym razem jądro ciemności znajduje się w umyśle każdego, kto przyczynił się do stracenia potencjalnego gwałciciela. I choć grymasy na twarzach aktorów bawią swoim przerysowaniem i groteskowością, wszystko mieści się w ramach objętej konwencji.

Cała historia została oparta na faktach. Niestety, twórcy wolą skupić się na mało angażującym wątku małomiasteczkowego opętania, niż na intrygującej historii opóźnionego niby-gwałciciela i mordercy. Motyw autentyczności ma nadać produkcji kolejnej warstwy mroku. Widz szybko zapomina jednak o potencjalnej sile biograficznej filmu – ta wydaje się być wyłącznie pretekstem do eksterminacji postaci. Historia stopniowo hamuje, a główny bohater nie jest dostatecznie ciekawy, by nadać jej jakiegokolwiek tempa.

Intencje były dobre, artystyczna konwencja również. Finalnie Ostatnia klątwa jawi się jako ciekawa wariacja nad kryminalną intrygą – ale tylko z wierzchu, jej wnętrze jest puste, delikatnie ociekające metafizyką kina klasy B. A i wydźwięk prosty – każdy posiada w sobie cząstkę zła, która straszniejsza jest od ekranowych diabełków z racicami.

Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Komentarze 1

Avatar square 200x200

i_darek1x 2017-05-13 3

Strach się bać ! Ogólnie nic ciekawego ! Może jakieś 20 lat wstecz robił by wrażenie ? Ale teraz to nic innego jak porażka !

Współtworzą