Synalek 2017

Mon poussin

Rodzice Vincenta traktują go jak małego chłopca, mimo, że dawno skończył 18 lat. Kiedy ich syn zostaje porzucony przez swoją pierwszą, wielką miłość i wpada w czarną rozpacz, postanawiają wziąć sprawy w swoje ręce. Przecież nikt lepiej nie obrzydzi wrednego dziewuszyska, niż kochający nad życie rodzice! Szybko układają program… zobacz więcej

Reżyseria
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 1 zwiastun

Zdjęcia Zobacz wszystkie 13 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Fabuła

Rodzice Vincenta traktują go jak małego chłopca, mimo, że dawno skończył 18 lat. Kiedy ich syn zostaje porzucony przez swoją pierwszą, wielką miłość i wpada w czarną rozpacz, postanawiają wziąć sprawy w swoje ręce. Przecież nikt lepiej nie obrzydzi wrednego dziewuszyska, niż kochający nad życie rodzice! Szybko układają program miłosnego detoksu, który jest tak wyczerpujący i intensywny, że nie oprze się mu żadne złamane serce... Wszystkie chwyty dozwolone! opis dystrybutora

Gatunek
Komedia

Szczegóły

Premiera
2017-08-25 (kino), 2017-06-28 (świat)
Dystrybutor
Best Film
Wytwórnia
Les films du 24
Union Générale Cinématographique (UGC) (koprodukcja)
TF1 Droits Audiovisuels (koprodukcja) zobacz więcej
Kraj produkcji
Francja
Czas trwania
97 minut

Wiadomości zobacz wszystkie 1 wiadomość

Recenzje

To tendencyjna komedia, jednak nieogłupiająca, a proponująca kilka uśmiechów i chwilami ucieczkę w bardziej pieprzne i niepoprawne klimaty. 5

Pomiędzy filmami, które doprowadzają do martwicy mózgu, a nasze IQ cofa się do wyniku minusowego, nie udanymi skokami na ambitne kino, a filmami totalnymi, spełnionymi pod każdym względem, plasują się takie jak Synalek. Takie trochę zdrobnienie kina, jak w tytule. Nie wyrządzający nikomu krzywdy film o humorze bezpiecznym, czasami pieprznym, opowiadającym o rzeczach banalnych, ale z konkretnym postulatem: feel good movie z zakrętem w urocze niegrzeczności. Wiemy od początku do końca co się stanie, ale nikomu to nie przeszkadza. To tendencyjna, ale nieogłupiająco zbudowana historia o szaleństwie miłości i że nie ma wieku, który by zwalniał z potrzeby i tęsknoty za romantyzmem oraz namiętnością.

Naszym tytułowym Synalkiem jest nastolatek Vincent. Spotykamy go zasmarkanego, częściej płaczącego, niż mówiącego. Jest na etapie rozpadu związku, utraty pierwszej miłości – czyli dla niego śmierci. Rodzice chuchają i dmuchają na swojego syna, więc jednoczą się być zrobić coś z jego życiem, a właściwie by zaczął z powrotem robić cokolwiek niż nagrywać filmiki, jaką głupotę potrafi wykonać z miłości dla Elina albo naklejać na lustro kolejne ich wspólne zdjęcia. Clea i Harold zaczynają od imitacji, że ich dom został okradziony – oczywiście z racji przesadnej nadopiekuńczości zapominają, że złodziej nie posłałby łóżka dla ich syna. Potem następują kolejne pomysły – karykatura rysunkowa, wyzywanie jej przez rodziców, aż do wspólnej wycieczki po miejscach, które Vincent i Elina razem zwiedzili. Aby obrzydzić mu wspomnienia w każdym miejscu, gdzie Vincent ma romantyczne wspomnienie, dostaje w twarz od ojca. Ciekawe praktyki, dużo nadopiekuńczości, a nawet elektroniczna niania w pokoju ukochanego synka.

Jeden interesujący plot twist doprowadza do tego, że to Vincent czegoś nauczy albo otworzy oczy swoim rodzicom, a nie odwrotnie. To zaleta konstrukcji tego filmu. Reszta to trochę gra powtórzeń, humor, który ma być uniwersalny i jest wcześniej mocno zapowiadany przez fabułę, ale niepoprawność i rozbrajająca specyficzność rodziny w tym filmie, pozwala mu się oddalić od pojęcia klisza w kinie chociaż trochę.

Synalek to film, który znamy, jeden z wielu. Szkoda, że nie zanurza się w problematykę nieodciętej pępowiny między rodzicami, a dzieckiem i nie drąży problemu przełożenia zainteresowania z małżeństwa na dzieci. Jednak nie takie ma intencje, ma po prostu spowodować uśmiech na twarzy. Ma być humorystyczny, a nie analityczny.

Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Komentarze 0

Avatar square 200x200

Współtworzą