W czterech ścianach życia 2017

Insyriated

Bohaterką filmu jest matka trojga dzieci, uwięziona wraz z rodziną w budynku w Damaszku znajdującym się pod stałą obserwacją snajpera. Zamknięci w klaustrofobicznej przestrzeni niczym w bunkrze, bohaterowie nie mogą opuszczać mieszkania za dnia ani w nocy. Ryzykują nawet wtedy, gdy podchodzą do okien lub głośno rozmawiają. Jak… zobacz więcej

Reżyseria
Scenariusz
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 1 zwiastun

Zdjęcia Zobacz wszystkie 6 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Hiam Abbass
jako Oum Yazan
Diamand Bou Abboud
jako Halima
Juliette Navis
jako Delhani
Mohsen Abbas
jako Abou Monzer
Moustapha Al Kar
jako Samir
Ninar Halabi
jako Aliya
Elias Khatter
jako Karim
Husam Chadat
jako Mężczyzna

Fabuła

Bohaterką filmu jest matka trojga dzieci, uwięziona wraz z rodziną w budynku w Damaszku znajdującym się pod stałą obserwacją snajpera. Zamknięci w klaustrofobicznej przestrzeni niczym w bunkrze, bohaterowie nie mogą opuszczać mieszkania za dnia ani w nocy. Ryzykują nawet wtedy, gdy podchodzą do okien lub głośno rozmawiają. Jak zdobyć jedzenie? Jak przeżyć kolejną dobę? To nie jest wyjątkowa sytuacja, to syryjska codzienność... opis dystrybutora

Gatunek
Dramat

Szczegóły

Premiera
2018-03-16 (kino), 2017-02-11 (świat)
Dystrybutor
Aurora Films
Wytwórnia
Altitude 100 Production
Liaison Cinématographique
Centre du Cinéma et de l'Audiovisuel de la Fédération Wallonie-Bruxelles (współfinansowanie)
Kraj produkcji
Belgia, Francja
Inne tytuły
Une famille syrienne (Francja)
In Syria (USA)
Czas trwania
86 minut

Wiadomości zobacz wszystkie 1 wiadomość

Recenzje

W czterech ścianach to kino, które tylko dosłownie ogranicza się do czterech ścian. Tak naprawdę burzy nasz spokój i wnika bardzo głęboko od jednostki po grupę w sytuacji panującej wojny. 8

Czy można opowiedzieć horror wojny i ekstremum dehumanizacji oraz realnie zarysować sytuacje polityczną nie pokazując nic więcej, niż czyjeś cztery ściany? Film W czterech ścianach rozgrywając swoją dramaturgię na poziomie mikro przestrzeni, mówi nam o wiele więcej porażająco i trzymając w napięciu bardziej, niż niejeden film nadawany z linii frontu. Stawia nacisk na relacje i to w twarzach oraz nastrojach bohaterów odczytamy tragizm życia w kraju objętym nieustannym konfliktem wojennym.

Oum mieszka z trójką i dzieci i kilkoma innych osobami, które wzięła pod dach z powodu zniszczeń w ich mieszkaniach. Wyjście z domu, to wydanie na siebie niemalże wyroku śmierci i samobójstwo. Można zginąć w każdym momencie. Nawet dom w tej historii przestaje nosić znamiona bezpiecznej ostoi. Jest bardziej zabarykadowaną kryjówką, gdzie wojna może się przecisnąć nawet przez odkrytą zasłonę. Z jednej strony bohaterka walczy o resztki normalności i godności w miejscu, które zbombardowało te słowa wraz z większością miasta. Ich gosposia w jednej chwili gotuje obiad, w kolejnej domownicy nie będą mogli zasiąść do stołu, by zjeść, ponieważ będą zmuszeni z powodu wybuchów w pobliżu, schować się pod. W ich życiu jest wiele wzajemnego wsparcia, solidarności we wspólnym cierpieniu, jednak najwięcej stresu i niepewności.

Reżyser doskonale buduje film niuansami, a wojna odbija się w oczach i twarzach bohaterów. Nigdzie nie jest bezpiecznie, życie to bomba z tykającym zegarem, którego dźwięk słychać bardzo głośno, jednak nie wiadomo kto trzyma detonator. Patroszy widza wewnętrznie, sytuacja w kraju jest pokazana doskonale, mimo że bez jakiejkolwiek bezpośredniości, stosując jedność czasu, miejsca i akcji. Klaustrofobiczna atmosfera wywołana kamerą biegającą w popłochu a bohaterami, którzy długo nie mogą usiedzieć w miejscu angażuje nas jeszcze bardziej – zaczynamy rozumieć wymiar wojny poprzez zacieśnianie relacji za bohaterami, którym nieustannie towarzyszymy. Ryzykowna, ale mistrzowska metoda opowiadania świata walczącego o resztki duszy w kilku pokojach przez Philippe Van Leeuwe’a. Ta psychologiczna koronkowość i bliskość pozwala mu na wywołanie w nas tak wielkiej amplitudy emocji, pokrywającej się z tą, która towarzyszy bohaterom. Tym bardziej, że mamy do czynienia z realnymi emocjami, niekontrolowanymi i wiarygodną nieprzewidywalnością. Nikt nie wykazuje skrajnego heroizmu, ale czasami odwraca głowę i o to można zadać pytanie…

Ten film odmienia równie przez przypadki słowo „przetrwanie”. Niczym w literaturze Marka Edelmana Przetrwanie zależy od myśliwych, a życie w świecie, w którym chodzi o przeżycie to nie jest prawdziwe życie. Autor znajduje też miejsce w tej bolesnej historii na refleksje o miłości, że jeżeli jest obecna i nie zastępuje jej bierność, czy egoizm, to niezależnie od rozmiarów fabryki śmierci, dzięki niej pozostanie się człowiekiem.

Ten film odmienia równie przez przypadki słowo „przetrwanie”. Niczym w literaturze Marka Edelmana Przetrwanie zależy od myśliwych, a życie w świecie, w którym chodzi o przeżycie to nie jest prawdziwe życie. Autor znajduje też miejsce w tej bolesnej historii na refleksje o miłości, że jeżeli jest obecna i nie zastępuje jej bierność, czy egoizm, to niezależnie od rozmiarów fabryki śmierci, dzięki niej pozostanie się człowiekiem.

W czterech ścianach bez rozrzutności tworzy film wielki, ważny i głęboko poruszający. Działa tak intensywnie, że nie pozostawia wątpliwości co do sytuacji w Syrii. Mimo, że taktyka kreacji zapowiada się na skromną, skupioną na artystycznych zabiegach, nie cenzuruje nic w wojnie, wręcz przeciwnie – oddaje wszystko co jej towarzyszy, aż do odczucia ludzkiego pulsu. W czterech ścianach, to zamknięcie nie tylko w domu, ale bez zapytania w bezwzględnym świecie. Tylko fizycznie jesteśmy zamknięci w jednym mieszkaniu – tak naprawdę to niezaparowane, wielkie i szczere okno na obecny świat tkwiący w wojnie. I wszystko przez nie widzimy, aż do kości, mimo że nie wychodzimy prawie w ogóle z domu.

Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Komentarze 0

Skomentuj jako pierwszy.

Współtworzą