Le Mans '66

7,7
7,0
Shelby (Damon) i Miles (Bale) wspólnie stawili czoło obojętności wielkich korporacji, prawom fizyki i własnym ograniczeniom, by zbudować rewolucyjny samochód wyścigowy dla Ford Motor Company i rzucić wyzwanie słynnym samochodom Enzo Ferrari w prestiżowym dwudziestoczterogodzinnym wyścigu Le Mans we Francji w 1966.

Recenzje

7 dodaj recenzję dodaj recenzję zewnętrzną
Bernadetta Trusewicz krytyk
5 FDB
Dla entuzjastów motoryzacji, mniej złożonego psychologicznie, wielowymiarowego kina. W formie wchodzi w każdy zakręt, psychologicznie ścina szykany. przeczytaj recenzję
Radek Folta krytyk
8 Movies Room
James Mangold dostarcza trzymającą w napięciu, choć dość sztampową opowieść o męskiej przyjaźni i miłości do samochodów, której ukoronowaniem było pierwsze w historii zwycięstwo amerykańskiego samochodu podczas morderczego, dwudziestoczterogodzinnego wyścigu we Francji. przeczytaj recenzję
Jakub Izdebski krytyk
7 Interia
Ostatecznie "Le Mans ‘66" jest "tylko" bardzo przyjemnym filmem. Miejscami nieco nużącym, w scenach wyścigów ekscytującym - takim na niedzielny seans, który bardzo szybko wyparuje z głowy po pojawieniu się na ekranie napisów końcowych. przeczytaj recenzję
Łukasz Kaliński krytyk
7 Quentin.pl
Le Mans ’66 może momentami przypominać dość jednostronny folder reklamowy Forda. Mangold jest zbyt doświadczonym reżyserem, by dać się złapać w pułapkę pełnometrażowego product placementu, ale Le Mans ’66 momentami przypomina właśnie taki. przeczytaj recenzję
Michał Derkacz krytyk
7 dlaStudenta.pl
"Le Mans '66" powinni zobaczyć fani gwiazdorów, którzy grają główne role oraz wszyscy pasjonaci czterech kółek i majsterkowicze. Dla nich film ten może okazać się wyjątkowo inspirujący. przeczytaj recenzję
Konrad Kozłowski krytyk
8 Antyweb
Przy opowiadaniu tego rodzaju historii twórcy musieli, oczywiście, zdecydować się na kilka hollywoodzkich zabiegów, ale te drobne odstępstwa od faktów sprawiają, że do „Le Mans ’66” będę na pewno wracał. Przecież rozstrzygnięcie wyścigu znane jest już od ponad 50 lat, ale to nie wynik, a wszystkie zakulisowe wydarzenia czynią ten film tak dobrym. przeczytaj recenzję
Marcin Stasiowski krytyk
7 Blogfilmowy24
Historia trafiła w ręce dobrego reżysera, twórcy "Spaceru po linie" i "Przerwanej lekcji muzyki". Namiastka filmowej rozrywki przechodzi przez palce niczym woda, ale przy scenach wyścigów można zniszczyć fotel, na którym się siedzi... Takie wrażenia. przeczytaj recenzję
Nawigacja