Kiedy zrobili napad i ukradli dużą ilość forsy, ich jedynym pragnieniem była jak najszybsza ucieczka. Strach przed pościgiem prowadzi ich do ponurego zajazdu, zamieszkałego przez osobliwą rodzinę. Uciekinierzy wkrótce zorientują się, że gorzej już trafić nie mogli. opis dystrybutora
Nieźle nieźle – całkiem dobre kino, trochę podobne sceny można było zobaczyć w kilku wcześniejszych filmach, lecz Francuzi nieźle wybrnęli z tego i stworzyli dobry film choć już myślałem, że pomysły na tego typu produkcje już się dawno wyczerpały. Przestraszyć się tak bardzo znowu nie można ale mi się podobał 9/10
Opis dystrybutora – Opis trochę nieścisły, ponieważ bohaterowie wcale nie wkradają się do siedziby kanibali, a ponadto wcale nie jest ona tajna, gdyż jest to po prostu położony na odludziu, przygraniczny motel. Ciekawe czy Monolith w ogóle widział ten film…
7/10 – Film dobry. Spodziewałem się jednak większego wyrafinowania/pomysłowości w zadawanym okrucieństwie. Oglądając "Bękarty diabła" lub "Teksańską masakrę piłą mechniczną" z 2003 roku widz wyraźnie odczuwa chęć dobicia ofiar psychopatów, sam odczuwa napływ nienawiści do szerzącego się w filmie terroru, w "Granicy" tego zabrakło.
minus za czerpanie z innych, kinowych horrorów
plus za muzykę, grę aktorską, scenerię i napięcie.
… – "Frontier(s)" obficie czerpie z wielu gatunkowych źródeł. I tak klaustrofobiczna sekwencja przedzierania się przez podziemne tunele kopalni, w której obiektyw kamery uwiecznia przez ułamek chwili potworne ‘dzieci’ będące owocem perwersyjnych związków kazirodczych, wydaje się być ewidentnie zapożyczona z "The Descent" Neila Marshalla. "Haute Tension" stanowi punkt inspiracyjny dla scen, w czasie których Karin Testa przechodzi przez istne piekło udręki i przetrwania. Rodzinny klan sadystycznych neo-nazistów to niechybnie echo niezapomnianej "The Texas Chainsaw Massacre" (1974) Tobe Hoopera – pojawia się oczywiście suto zastawiony stół rodzinny i senior famili (wielbiciel gwizdania) zajmujący kluczowe miejsce. Inspiracje inspiracjami, choć od razu zauważalne nie są w tym akurat przypadku drażniące, ponieważ horror Gensa ogląda się z zapartym tchem. Serwowany przez reżysera pokaz okrucieństwa i szokującej dementi wprawia widza w osłupienie i wali obuchem w łeb…I tak za ten buzujący gniew i brak moralnych hamulców z pewnością wypada cenić współczesny francuski horror…
Neo-nazistowski kanibalizm w galijskim wydaniu doprawdy smakuje wybornie…
Pozostałe
Nie sugerować się ocenami i … opisem. – Czy Wam początek z czymś się nie kojarzy? Obecne marsze pewnych ugrupowań…?
A co do filmu. Opis jest trochę , a nawet bardzo mylący. Tzn. są naziści – kanibale , ale już wybory prezydenckie praktycznie nie mają tu nic do rzeczy.
Ogólnie zaczyna się dobrze , ale potem zaczyna przynudzać. Jednak już sam finisz jest naprawdę niezły. Mi się podobał. 7/10