Wąż —
Wąż się wije jednoznacznie, nie odcina nam dopływu powietrza swoim uściskiem. To niepogłębiona telenowela o mordercy, która chwilami odnajduje puls.
przeczytaj recenzję
Prime Time —
Solidnym fundamentem debiutu reżyserskiego Jakuba Piątka, poza udanym castingiem, jest atrybut scenariusza, który stawia na wskazówki i subtelne przypomnienia, odcinając się od rażącej ekspozycji.
przeczytaj recenzję
Miłość i potwory —
Bez pseudo bohaterstwa coming of age wśród niecodziennych wartości, gdzie uczucia nie są mniej straszne, niż potwory. Solidne, kino przygodowe konkretnie ukierunkowane na rozrywkę.
przeczytaj recenzję
Nocne czuwanie —
W horrorze bez wielu klisz jest dosyć zgrabna metafora poczucia winy i niezła partia osobistych lęków przywróconych do życia.
przeczytaj recenzję
Oni —
Koszmar z ulicy przekonanej, że jest ucieleśnieniem amerykańskiego snu. Gatunek horroru nie dystansuje od surralistycznie wpisanego w codzienność tego kraju rasizmu, a podbija obłęd i grozę.
przeczytaj recenzję
Thunder Force —
Niestety historia okazuje się być bardziej frustrująca niż zabawna – co więcej, to film, który miał okazję powiedzieć tak wiele, a w rzeczywistości nie mówi zupełnie nic.
przeczytaj recenzję
Czarownica miłości —
Perfekcyjnie wystylizowany halucynogenny esej o figurze czarownicy dający taką ucztę dla kinomana, jak i poważną debatę o podmiotowości kobiety. Tę miksturę duszkiem do dna!
przeczytaj recenzję
Jeszcze jest czas —
Jaki ojciec taki nie syn, intymna historia o presji kanonów płci. Uleczyć zranioną tożsamość. Nosić brzemię społecznej i kulturowej normy i zrozumieć, że najbliższy jest najdalej.
przeczytaj recenzję