Każdemu, kto nie jest wyznawcą kultu Tomka Beksińskiego, gorąco polecam „Ostatnią rodzinę”. Na mnie film zrobił olbrzymie wrażenie, tym bardziej że jest to dzieło reżysera-debiutanta.
przeczytaj recenzję
Zerwane więzi, ludzie na systemu uwięzi - więcej, niż 12 gniewnych ludzi. Bez zaklinania rzeczywistości o miłości, bliskości i moralności w czasach zarazy. Żywioł i realizm, a nie atencyjny manifest.
przeczytaj recenzję
Na ustawieniach fabrycznych i automatycznych kolejna komedia, która gwarantuje, że może nas pewnego dnia, przewidywalna i jednoznaczna, ale zrelaksować.
przeczytaj recenzję
Długi, ale nienudny lot z polotem. Najciekawszy zawsze pozostaje człowiek w swojej złożonej budowie pod skafandrem, najwięcej dramaturgii tkwi w relacjach, a nie w maszynach.
przeczytaj recenzję