Co przyniesie jutro —
Pęknięcia zebrane - czy są uczucia gwarantowane? Kino, które nie wstydzi się żadnej emocji ani nie sprzedaje patentów, uczciwie opowiada o utracie bliskiego, ale i siebie samego.
przeczytaj recenzję
Guns Akimbo —
Kino niedalekiego futuryzmu. Specjalnie nie porcjuje rozsądnie adrenaliny, ale w tym umyślnym bajzlu próbuje schować nieudolnie głębszą refleksję.
przeczytaj recenzję
W lesie dziś nie zaśnie nikt —
To prawdziwy list miłosny do ejtisowych i najntisowych tytułów z kaset VHS i z pewnością projekt absolutnie bezprecedensowy dla polskiej kinematografii.
przeczytaj recenzję
Nic nie ginie —
Krótki film o zagubieniu. To definicja zrozumienia i wrażliwości napisana bez nuty fałszu. W pewnych kwestiach wszyscy jesteśmy debiutantami.
przeczytaj recenzję
Cóż za piękny dzień —
Wokół nas, w dobie niemoralności, chamstwa i cynizmu, wciąż jest miejsce na uprzejmość i łagodność. I o te truizmy tu się rozchodzi.
przeczytaj recenzję
Smak pho —
Konfrontacja różnych kultur w temperaturze zbyt letniej i z nadmiarem tematów. Idąc żargonem kulturowym zamiast: za dużo uszek w barszczu, to za dużo mięsiwa i przypraw w tym wietnamskim rosole.
przeczytaj recenzję
Naprzód —
I ty możesz zostać zbiegem ze świata pragmatyzmu. Animacja mająca świadomość swojej potężnej siły kreacji i wolności z charakterkiem, a nie cukrem w cukrze.
przeczytaj recenzję
Jezioro dzikich gęsi —
Nieposkromione oraz osobliwe kino akcji i kryminał zeswatany z przestrzenią miasta będącą labiryntem beznadziei i samotności oraz wątpliwej moralności.
przeczytaj recenzję