Zud —
Zud to projekcja bez bezczelnej ingerencji przyglądająca się obcej kulturze z ciekawością, ale czasami szkodzi produkcji ambicja zbudowania dramaturgii i ucieczki od surowej, ale wymownej dokumentalistyki.
przeczytaj recenzję
Mężczyzna imieniem Ove —
To film krzepiący, ale nie naiwny, a w konwencji cynicznej i słodko-gorzkiej komedii z abrusdalnym humorem mówi o drugiej szansie.
przeczytaj recenzję
Kalifornia —
Kalifornia to kino bardzo lekkiej wagi. Urocze, ale puste, z dobrze rozegranym powrotem do lat 80 dla widza, ale nie mającym do zaproponowania żadnej złożonej i sklejonej historii.
przeczytaj recenzję
Piekło —
Piekło to nie piekielnie dobry seans, ale też nie piekło na sali. To niezdyscyplinowana, ale pełna charyzmy i odwagi historia o agresji, samotności i kobiecości nawet.
przeczytaj recenzję
Krwawy nokaut —
Madellaine Paxon opiera swój debiutancki film o standardowe klisze amerykańskich "teenage movie", starając się połączyć komedię kryminalną z paranormalnym thrillerem.
przeczytaj recenzję
Sonia —
To nieskrępowany trip w stylu Alicji w Krainie Czarów, oczywiście bez tego filozoficznego ciężaru, a z lekkością i urodą dostosawną do konkretnej grupy wiekowej.
przeczytaj recenzję
Sieranevada —
Film, który przez 3 godziny trzyma w napięciu i hipnotyzuje, a my po prostu chodzimy po domu i podsłuchujemy jednej rodziny. I to wystarczy!
przeczytaj recenzję